Ligeti czerpał inspirację z twórczości Ockeghema, dlatego omawiając Requiem tego ostatniego omawiałem jakiś czas temu, wzmiankując, że jeszcze do niego wrócę. To właśnie jest ten powrót. Requiem Ligetiego jest fragmentaryczne, nie zawiera Sanctus ani Agnus Dei. Nie nadaje się więc do użytku liturgicznego, nie tylko zresztą z tego powodu. Mimo to jest bardzo ciekawym utworem i wartym zamieszczenia tutaj, właśnie ze względu na nawiązania do Ockeghema. Ockeghem i Ligeti tworzą klamrę spinającą ten gatunek muzyczny i dowodzącą jego żywotności.
Jako ciekawostkę warto zauważyć, że utwór został wykorzystany w Odysei kosmicznej Stanleya Kubricka