Veni Creator Spiritus cz. I

spiritus

Veni Creator Spiritus, spośród wszystkich hymnów brewiarzowych wyróżnia się szczególną popularnością, jaką zyskał sobie w liturgii i paraliturgii. Śpiewa się go na Mszach Świętych nie tylko w Uroczystość Zesłania Ducha Świętego, ale także w Nowy Rok, kiedy to jest on częścią czynu odpustowego. Hymn ten rozpoczyna praktycznie każde rekolekcje i misje. Jest śpiewany podczas udzielania sakramentów bierzmowania, małżeństwa i kapłaństwa, a także na rozpoczęcie konklawe, na koronacje królewskie i inne ceremonie. W końcu śpiewa się go też w czasie nowenny przed Uroczystością Zesłania Ducha Świętego i w czasie innych paral iturgicznych nabożeństw do Ducha Świętego. Zasadniczo jednak jest to hymn nieszporów Uroczystości Zesłania Ducha Świętego i jej oktawy. Jego autorstwo przypisywane jest błogosławionemu Hrabanowi Maurowi. Hymn ten jest uzywany także przez schizmatyckie Koscioły zachodnie, w tym Kościół Anglikański. Melodię do tego hymnu układali liczni kompozytorzy ( choć oczywiście najbardziej znany jest w wersji gregoriańskiej), a Gustaw Mahler wykorzystał go w swojej ósmej symfonii.

 

Tekst łaciński:

 

Veni Creator Spiritus,

Mentes tuorum visita,

Imple superna gratia,

Quae tu creasti, pectora.

Qui diceris Paraclitus,

Altissimi donum Dei,

Fons vivus, ignis, caritas,

Et spiritalis unctio.

Tu septiformis munere,

Digitus Paternae dexterae,

Tu rite promissum Patris,

Sermone ditans guttura.

 

 

 

Accende lumen sensibus,

Infunde amorem cordibus,

Infirma nostri corpis

Virtute firmans perpeti.

Hostem repellas longius,

Pacemque dones protinus;

Ductore sic te praevio,

Vitemus omne noxium.

Per te sciamus da Patrem

Noscamus atque Filium;

Teque utriusque Spiritum

Credamus omni tempore.

Deo Patri sit gloria,

Et Filio, qui a mortuis

Surrexit, ac Paraclito

In saeculorum saecula.

Amen.

 

 

Te Deum laudamus cz. II

Ludowy przekład polski w wersji „polskiej”:

 

Ciebie Boga wysławiamy, Tobie Panu wieczna chwała,

Ciebie Ojca, niebios bramy, Ciebie wielbi ziemia cała.

 

Tobie wszyscy Aniołowie, Tobie Moce i Niebiosy,

Cheruby, Serafinowie, ślą wieczystej pieśni głosy.

 

Święty, Święty, nad Świętymi, Bóg Zastępów, Król łaskawy,

Pełne niebo z kręgiem ziemi, Majestatu Twojej sławy.

 

Apostołów Tobie rzesza, chór Proroków pełen chwały,

Tobie hołdy nieść pośpiesza Męczenników orszak biały.

 

Ciebie poprzez okrąg ziemi, z głębi serca ile zdoła,

Głosy ludów zgodzonymi, wielbi święta pieśń Kościoła.

 

Niezmierzonej Ojca chwały, Syna Słowo wiekuiste,

Z Duchem wszechświat wielbi cały, Królem chwały Tyś, o Chryste.

 

Tyś Rodzica Syn z wiek wieka, by świat zbawić swoim zgonem,

Przyoblókłszy się w człowieka, nie wzgardziłeś Panny łonem.

 

Tyś pokruszył śmierci wrota; starł jej oścień w męki dobie

I rajskiego kraj żywota, otworzyłeś wiernym sobie.

 

Po prawicy siedzisz Boga,w chwale Ojca, Syn Jedyny,

Lecz gdy zagrzmi trąba sroga,przyjdziesz sądzić ludzkie czyny.

 

Prosim, słudzy łask niegodni,wspomóż, obmyj grzech co plami,

Gdyś odkupił nas od zbrodni, Drogiej swojej Krwi strugami.

 

Ze Świętymi w blaskach mocy,wiecznej chwały zlej nam zdroje:

Zbaw o Panie, lud sierocy,Błogosław dziedzictwo swoje.

 

Rządź je, broń po wszystkie lata, prowadź w niebios błogie bramy,

My w dzień każdy, Władco świata, Imię Twoje wysławiamy.

 

Po wiek wieków nie ustanie,Pieśń, co sławi Twoje czyny,

O, w dniu onym racz nas Panie od wszelakiej ustrzec winy.

 

Zjaw swą litość w życiu całym tym, co żebrzą Twej opieki:

w Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki.

 

Przekład polski w wersji „śląskiej”:

 

Ciebie Boże wielbimy, Ciebie, Stwórcę wszechmocnego,

ze wszystkich sił wielbimy; Dawco wszystkiego dobrego,

w dobroci nieskończony, bądź na wieki chwalony!

 

Tobie Anieli w niebie nucą: Święty, Święty, Święty!

i bez ustanku Ciebie wielbią, Boże niepojęty!

chwała Twa, wieczny Panie, na wieki nie ustanie.

 

Ojcze, któryś z niczego wszystko stworzył, utrzymujesz;

Tyś początkiem wszystkiego, wszystkim rządzisz, zawiadujesz;

i my wielbimy Ciebie, wzorem Aniołów w niebie.

 

Chrystusa, Syna Twego, wespół z Tobą uwielbiamy,

także Ducha Świętego Bogiem naszym wyznawamy;

Tyś w Osobach trojaki, ale w Bóstwie jednaki.

 

Ojcze, Syn Twój jedyny przyszedł z nieba wysokiego.

Dla grzechów naszych winywyniszczył Siebie samego

z miłości niepojętej, rodził się z Panny świętej.

 

Rodząc się, nie naruszył Swej Rodzicielki panieństwa,

bo żądło śmierci skruszył, nie wzdrygnął się człowieczeństwa;

wziął na się postać sługi, by zgładzić nasze długi.

 

O Jezu miłosierny! Zbaw nas, wołamy rzewliwie!

Zbaw nas, lud Tobie wierny! Pobłogosław miłościwie

nam, dziedzictwu Twojemu, drogą Krwią kupionemu.

 

Póki życia naszego, będziemy Cię wielbić, Panie!

Ty z miłosierdzia swego wysłuchaj nasze wołanie,

a zmiłuj się nad nami. Nędznymi grzesznikami.

 

Broń nas od wszego złego, prosimy przez Twe zasługi;

gdy przyjdziesz dnia sądnego, policz nas między Twe sługi;

niechaj chwalimy Ciebie na wieki wieków w niebie.

 

Na koniec, jak zwykle nagrania z YouTube:

Te Deum laudámus gregoriańskie

Te Deum laudámus polskie ludowe

Te Deum laudámus śląskie ludowe

Te Deum laudamus cz. I

Te Deum laudamus (łac. Ciebie Boga wysławiamy) to jeden z najważniejszych hymnów liturgii łacińskiej. Pochodzi z okresu wczesnochrześcijańskego, a jego autorstwo tradycja przypisuje świętemu Ambrożemu i świętemu Augustynowi. Według tej tradycji pieśń została napisana z okazji chrztu tego drugiego, którego udzielił mu w 387 Ambroży, będący podówczas biskupem Mediolanu. Współcześni badacze wątpią w prawdziwość tej hipotezy; przypisując raczej autorstwo hymnu Nicetasowi, biskupowi Remesiany (obecnie Bela Palanka w Serbii).

Do tekstu muzykę komponowało wielu kompozytorów: Marek Antoni_Charpentier, Antoni Bruckner, Hektor Berlioz, Antoni Dvořák, Krzysztof Borek, Józef Elsner, Józef Kozłowski, Krzysztof Penderecki, Krzysztof Meyer i Janusz Jędrzejewski.

Hymn pozostaje w ciągłym użyciu przez Kościół katolicki obrządku łacińskiego, tak formy zwyczajnej, jak i nadzwyczajnej. Znajduje się w liturgii godzin (ex, Matutinum, ord. Godxzina Czytań) i jest odśpiewywany przy szczególnych okazjach, np. podczas mszy rezurekcyjnej czy po wyborze papieża. Za publiczne odśpiewanie tego hymnu w ostatni dzień roku kalendarzowego można uzyskać odpust zupełny pod zwykłymi warunkami.

Tekst oryginalny:

 

Te Deum laudámus:te Dóminum confitémur.

Te ætérnum Patrem, omnis terra venerátur.

 

Tibi omnes ángeli, tibi cæli et univérsæ potestátes:

tibi chérubim et séraphim incessábili voce proclámant:

 

Sanctus, Sanctus, Sanctus, Dóminus Deus Sábaoth.

Pleni sunt cæli et terra maiestátis glóriæ tuæ.

 

Te gloriósus apostolòrum chorus, te prophetárum laudábilis númerus,

te mártyrum candidátus laudat exércitus.

 

Te per orbem terrárum sancta confitétur Ecclésia,

Patrem imménsæ maiestátis; venerándum tuum verum et únicum Fílium;

Sanctum quoque Paráclitum Spíritum.

 

Tu rex glóriæ, Christe. Tu Patris sempitérnus es Filius.

Tu, ad liberándum susceptúrus hóminem, non horrúisti Virginis úterum.

Tu, devícto mortis acúleo,, aperuísti credéntibus regna cælórum.

 

Tu ad déxteram Dei sedes, in glória Patris.

Iudex créderis esse ventúrus.

 

Te ergo quǽsumus, tuis fámulis súbveni, quos pretióso sánguine redemísti.

Ætérna fac cum sanctis tuis in glória numerári.

 

Salvum fac pópulum tuum, Dómine, et bénedic hereditáti tuæ.

Et rege eos, et extólle illos usque in ætérnum.

 

Per síngulos dies benedícimus te; et laudámus nomen tuum in sǽculum, et in sǽculum sǽculi.

Dignáre, Dómine, die isto sine peccáto nos custodíre.

 

Miserére nostri, Dómine, miserére nostri. Fiat misericórdia tua,

Dómine, super nos, quemádmodum sperávimus in te.

In te, Dómine, sperávi:non confúndar in ætérnum.

 

Dosłowny przekład polski:

 

Ciebie, Boże, chwalimy, Ciebie, Panie, wysławiamy.

Tobie, Ojcu Przedwiecznemu, wszystka ziemia cześć oddaje.

 

Tobie wszyscy Aniołowie, Tobie niebiosa i wszystkie Moce:

Tobie Cherubini i Serafini nieustannym głoszą pieniem:

 

Święty, Święty, Święty Pan Bóg Zastępów!

Pełne są niebiosa i ziemia majestatu chwały Twojej.

 

Ciebie przesławny chór Apostołów, Ciebie Proroków poczet chwalebny,

Ciebie wychwala Męczenników zastęp świetlany.

 

Ciebie po wszystkiej ziemi wysławia Kościół święty:

Ojca niezmierzonego majestatu, godnego uwielbienia, prawdziwego

i Jedynego Twojego Syna, Świętego także Ducha Pocieszyciela.

 

 

Tyś Królem chwały, o Chryste, Tyś Ojca Synem Przedwiecznym.

Ty, dla zbawienia naszego biorąc człowieczeństwo,

nie wahałeś się wstąpić w łono Dziewicy.

 

Ty, skruszywszy żądło śmierci, otworzyłeś wierzącym królestwo niebios.

Ty po prawicy Boga zasiadasz w Ojcowskiej chwale.

Ty przyjdziesz jako Sędzia: tak wszyscy wierzymy.

 

Błagamy Cię przeto: dopomóż swym sługom, których najdroższą Krwią odkupiłeś.

Policz ich między świętych Twoich w wiekuistej chwale.

 

Zachowaj lud swój, o Panie, i błogosław dziedzictwu swojemu.

I rządź nimi, i wywyższaj ich aż na wieki.

 

Po wszystkie dni błogosławimy Ciebie i wysławiamy imię Twe na wieki, na wieki bez końca.

Racz, Panie, w dniu dzisiejszym zachować nas od grzechu,

 

Zmiłuj się nad nami, Panie, zmiłuj się nad nami.

Niech miłosierdzie Twoje, Panie, okaże się nad nami, jako my w Tobie ufność pokładamy.

 

W tobie, o Panie, złożyłem nadzieję,

nie będę zawstydzon na wieki.

 

 

Gwiazdka z gwiazdami

 

Coraz powszechniej jest tak, że papierowe gazety kupuje się tylko dla dodatków. Artykuły można sobie poczytać w sieci bez wydawania pieniędzy i obciążania się makulaturą. Musze sie przyznać, ze ja też tak właśnie robię. Gazetę papierową kupuję raz w tygodniu, z uwagi na program tv i dodatkowo wtedy, gdy jest jakiś ciekawy gadżet. Dwa lata temu kupowałem więc Dziennik oprócz piątków także w czwartki, z powodu dodawanej do niego kolekcji płyt Gwiazdka z gwiazdkami.

 

Płyty z kolędami są do różnych czasopism dodawane od niemal dekady. Jest to więc pomysł stary i oklepany. Wydawca Dziennika postanowił go więc trochę ulepszyć i moim zdaniem, udało mu sie to. Otóz zamiast jednej płyty z kolędami do Dziennika przez cztery kolejne czwartki były dodawane cztery kolejne płyty z muzyką mniej lub bardziej ściśle związaną ze świętami Bożego Narodzenia. Dopiero ostatnia z tych czterech płyt zawierała kolędy w sensie ścisłym – znane nam wszystkim kolędy polskie w wykonaniu czółówki naszych wokalistów. Trzy pierwsze płyty zawierały natomiast świeckie piosenki świąteczne, czy ogólniej zimowe: Jingle Bells, White Christmas, Santa Claus is Going to Town, Pada Śnieg, czy Jest taki dzień. Słusznie również do tej grupy, a nie do ścisłych kolęd zaliczono Silent Night (patrz mój osobny tekst o tej kolędzie). Uważam, ze bardzo dobrym pomysłem było stworzenie takiej kolekcji, zdominowanej przez utwory świeckie, pozostające jednak pod mniejszym lub większym wpływem tradycji religijnej. Kolekcja taka pięknie obrazuje fakt, że w cywilizacji europejskiej i jej pochodnych świeckie sfery kultury są ściśle i wieloma więzami połączone ze sferami stricte religijnymi. Czego w tej kolekcji brakuje, to piątej płyty z religijnymi kolędami zagranicznymi. Dopiero wtedy taka seria byłaby pełna.

 

Wróćmy jednak na koniec do problemu ogólniejszego, od którego zacząłem niniejszy tekst. Zjawisko opisane na wstępie, częściowego wypierania prasy papierowej przez przekaz internetowy, kojarzy mi sie z myślą przewodnia Katedry Najświętszej Marii Panny w Paryżu Wiktora Hugo. Jest nią idea, ze drukowana książka zabiła architekturę. Podobnie internet zabił prasę. Oczywiście ani architektura nie przestała istnieć po rozpowszechnieniu sie druku, ani prasa po nastaniu internetu, ale diametralnie zmieniły sie funkcje obydwu bytów kulturowych pod wpływem pojawienia się bytu nowego, który przejął ich funkcje dotychczasowe. I tak, po rozpowszechnieniu się druku architektura zasadniczo utraciła swoją rolę nośnika treści. Budynki przestały juz być kamiennymi księgami, jak je we wzmiankowanej powieści przedstawiał Hugo. Nie oznacza to oczywiście, że przestały nieść jakąkolwiek treść, że architektura z dnia na dzień utraciła całą swoją symbolikę. Wręcz przeciwnie, liczne budowle, zwłaszcza sakralne, przede wszystkim w niektórych epokach stylistycznych, takich jak barok, czy neogotyk nadal były nasycone treścią. O ile jednak do XV architektura była głównym nośnikiem treści, zwłaszcza religijnych, a tenże przekaz należał do jej głównych funkcji, to w wiekach późniejszych jako nośnik miała znaczenie marginalna, a rola transmisyjna spadła na odległe miejsce na liście jej funkcyj. Podobny proces dotyka w naszych czasach prasę. Mimo rozwoju radia i telewizji, jeszcze dziesięć lat temu była ona głównym kanałem przekazu informacji. Media elektroniczne starszej generacji bowiem służyły i służą nadal przede wszystkim rozrywce. Zmieniło się to wraz z rozwojem internetu. Teraz to globalna sieć jest miejscem z którego czerpiemy wiedze o polityce, sporcie i innych dziedzinach. Prasa straciła swoją dotychczasowa rolę, a jednak nie upadła, co więcej ma sie dobrze. Tylko na czym innym polega jej rola. Wydawcy prasy maja obecnie nieporównanie większy wpływ na życie kulturalne społeczeństwa niż kiedykolwiek. Tyle, ze ten wpływ nie realizuje się za pomocą treści artykułów, ale dzięki dodatkom do gazet: płytom z książkami i filmami, książkom różnego rodzaju. Rolą redaktorów jest właściwy dobór tych dodatków i odpowiednia ich prezentacja. Ale nie ulega wątpliwości, że dużo więcej osób można przekonać do przeczytania książki, oferując ja za półdarmo w każdym kiosku, niz najbardziej entuzjastyczna jej recenzją. Opisywany proces jest typowym przykładem transformacji kulturowej.

Lulajże

Lulajże

Płyt z kolędami nagrano w Polsce setki. Są to nagrania bardzo podobne. Do końca ubiegłego stulecia dominował w nich wygładzony i przesłodzony styl łączący elementy popu i taniej opery. Po eksplozji mody na folk, która to eksplozja miała miejsce w roku dwutysięcznym połowa kolędowych produkcyj jest okraszana rodzimymi i obcymi klimatami etnicznymi. Nie zmienia się natomiast repertuar. Śpiewane są prawie wyłącznie najpopularniejsze kolędy polskie, Cicha Noc i amerykańskie, świeckie piosenki świąteczne, te ostatnie prawie wyłącznie w oryginale. Z tych schematów wyłamuje się jedynie jakieś dziesięć procent twórców.

Do tej grupy niewątpliwie zalicza się Grażyna Auguścik. Jej płyta Lulajże, wydana w USA w 2005 roku, nie jest po prostu mniej lub bardziej przypadkowym wyborem kolęd, ale starannie przemyślaną i dopracowaną spójną całością. Składa się na nią trzynaście utworów, a jej szkielet stanowi tytułowa kolęda Lulajże Jezuniu, która pojawia się na płycie trzy razy: na początku a capella, dokładnie w środku w wersji pełnej i na samym końcu w instrumentalnej. Pięciu kolędom polskim towarzyszy pięć zagranicznych: dwie amerykańskie (prawdziwe religijne kolędy, a nie świąteczne piosenki) po jednej hiszpańskiej, wenezuelskiej i austriackiej (oczywiście Cicha noc). Z utworów polskich artystka wybrała raczej nastrojowe kołysanki niż dynamiczne polonezy. Całości dopełnia łacińskie Ave Maria.

Muzycznie płyta utrzymana jest w stylu łączącym elementy jazzu i kołysanki. Etnicznych smaczków jest tu mniej niż na innych płytach Auguścik, akurat tyle, ile w kolędach być ich musi. Jest to bardzo ciekawa sprawa. Artystka, która na co dzień od folku nie stroni, w momencie, kiedy sięga po repertuar, który cały Legion artystów gra folkowo, nie stosuje etnicznych klimatów. . Świadczy to o jej wielkości, o tym, że nie podąża ona za zmieniającymi się modami, ale realizuje swoją własną, ambitną wizję artystyczną. Myślę, że to, co napisałem wystarczy, aby zachęcić szanownych czytelników do sięgnięcia po ten krążek.

Kazanie o.Jana Taulera OP na Uroczystość Bożego Narodzenia

tauler

Puer natus est nobis et filius datus est nobis.

Dziecię nam się narodziło i Syn został nam dany. (Iz 9,6)

 Kazanie to, przeznaczone na dzień Bożego Narodzenia. mówi o trzech narodzinach w nawiązaniu do trzech mszy tego wielkiego święta. Poucza, w jaki sposób powinniśmy zespalać trzy władze naszej duszy i rezygnować z wszelkiego własnego chcenia, pożądania i działania .

 W dniu dzisiejszym święte Chrześcijaństwo wspomina trzy narodzenia, które każdego chrześcijanina powinny tak cieszyć i taką napełniać radością, że w szczęsnym uniesieniu winien on wyskakiwać w górę i wykrzykiwać z miłości, wdzięczności i wewnętrznej rozkoszy. A kto nie odczuwa w sobie takiego przymusu, niech się zatrwoży.

 Z tych trzech narodzin pierwsze i najdoskonalsze jest narodzenie Jednorodzonego, Syna, którego Ojciec niebieski rodzi w tożsamości istoty, a w odrębności Osób. Drugim dziś wspominanym — jest macierzyńska płodność, która stała się udziałem dziewiczej czystości i doskonałej nieskazitelności. Trzecie polega na tym, że Bóg codziennie i o każdej godzinie w rzeczywisty i duchowy sposób rodzi się przez łaskę i miłość w każdej duszy dobrej. Te właśnie trzy narodzenia stanowią treść odprawianych dzisiaj mszy świętych.

 Pierwsza msza, śpiewana wśród nocnych ciemności, zaczyna się słowami: Dominus dixit ad me, filius mens est tu, hodie genui te — Pan przemówił do mnie: Moim jesteś Synem, Ja Ciebie dziś zrodziłem (Ps 2, 7). Msza ta mówi o ukrytym narodzeniu, które dokonało się w ciemności ukrytego, nieznanego Bóstwa. Druga zaczyna się od słów: Lux fulgebit hodie super nos — światłość dzisiaj rozbłysła nad nami (Iz 9, 2) — przy czym chodzi tu o blask przebóstwionej ludzkiej natury. Ta msza zaczyna się w ciemności nocy, a kończy w jasności dnia, tak jak i to narodzenie jest po części poznawalne, a po części nie.

 Trzecią mszę śpiewamy z nastaniem pełnego dnia, a pierwsze jej słowa brzmią: Puer natus est nobis et filius datus est nobis — Dziecię nam się narodziło i Syn został nam dany (Iz 9, 6). Mówi ona o tym przedziwnym narodzeniu, które powinno się dokonywać codziennie i w każdej dobrej, świętej duszy. A rzeczywiście się dokonuje, jeśli tylko dusza zwraca się ku niemu swym poznaniem i miłością. Żeby ona bowiem mogła odczuć w sobie to narodzenie i uświadomić je sobie, we wszystkich jej władzach musi nastąpić zasadniczy zwrot i przemiana. W narodzeniu tym Bóg pełniej daje się duszy na własność i wewnętrznie staje się jej własnością, i to bardziej, niż wszystko inne co dotychczas posiadała.

 W Piśmie Świętym czytamy: Dziecię nam się narodziło i Syn został nam dany. A to znaczy, że On jest nasz, że do nas należy w większym stopniu, niż wszystko inne, co posiadamy. Bo On się rodzi w nas bezustannie i w każdym czasie. O tym to przedziwnym narodzeniu, stanowiącym treść trzeciej mszy, najpierw powiemy.

 W jaki sposób niezwykłe to narodzenie ma się w nas dokonywać, dowiadujemy się rozważając rodzenie się Syna z Ojca niebieskiego w wieczności. Ojciec ma w sobie taki nadmiar dobroci, która przewyższa wszelkie ludzkie o niej pojęcie, że nie może jej zamknąć w sobie; musi się ona przelewać i udzielać. Zarówno Boecjusz, jak św. Augustyn twierdzą, że to przelewanie się i udzielanie jest nierozłącznie związane z samą naturą Boga. Zgodnie z tym Ojciec „przelał się” w pochodzeniu Osób Bożych, a następnie w dziele stworzenia. Dlatego św. Augustyn powiedział: Istniejemy, ponieważ Bóg jest dobry, jedynym źródłem całej dobroci stworzeń jest istotowa dobroć Boga».

 Cóż zatem możemy dostrzec, czego się nauczyć, rozważając to rodzenie się z Ojca? On, zgodnie ze swoimi właściwościami osobowymi, swoją Boską władzą poznawczą zwraca się ku sobie samemu, przenikając aktem jasnego widzenia istotowa otchłań swego przedwiecznego bytu i już samym tym poznaniem siebie wypowiada. A Jego Słowem jest Syn, Jego zaś poznawanie siebie samego jest tym rodzeniem Syna w wieczności. Ojciec pozostaje w sobie dzięki jedności natury, wychodzi zaś poza siebie dzięki odrębności Osób.

 W ten sposób zwraca się On ku swojemu wnętrzu i poznaje siebie samego, a następnie wychodzi poza siebie, rodząc swój Obraz (to jest swego Syna), który w sobie poznał. Potem znów zwraca się ku sobie aktem pełnego upodobania w sobie samym. Ono wychodzi z Niego jako akt niewysłowionej miłości. To Duch Święty. Tak więc Bóg trwa w sobie, wychodzi poza siebie i znów ku sobie powraca. Racją wszelkiego wychodzenia jest zatem powrót, dlatego też ruch obrotowy nieba jawi nam się jako ze wszystkich najszlachetniejszy i najdoskonalszy, w nim bowiem realizuje się w sposób idealny powrót do własnego źródła i początku. Również wędrówka człowieka wtedy dopiero się stanie w pełni szlachetna i doskonała, kiedy będzie naprawdę powrotem do jego źródła.

 Podobną zdolność wchodzenia w siebie i wychodzenia poza siebie, jaką ma Ojciec niebieski, powinien posiąść również człowiek, jeśli chce się stać duchową matką tego Boskiego narodzenia; on także powinien całkowicie wejść w siebie, a następnie poza siebie wyjść. Lecz jak?

 Otóż dusza to prawdziwy obraz Trójcy Świętej, dlatego że posiada trzy szlachetne władze: pamięć, rozum i wolną wolę. Z ich pomocą może dosięgnąć Boga i stać się Jego uczestniczką, a tym samym otrzymać wszystko to,Bóg jest, co ma i co chce dać, a nadto jeszcze skierować swój wzrok ku wieczności.

 Dusza jest bowiem zawieszona między czasem a wiecznością. W swej najwyższej części należy do wieczności, w najniższej zaś, to jest przez władze zmysłowe i zwierzęce — do doczesności. Ze względu na pokrewieństwo swych wszystkich władz, najwyższych z najniższymi, dusza nimi wszystkimi zwraca się obecnie ku doczesności i rzeczom przemijającym. Z tej racji bardzo łatwo wychodzi ona poza siebie, zawsze jest gotowa biec do rzeczy zmysłowych, a przez to traci wieczność.

 Nieodzowny warunek tego narodzenia to zwrócenie się ku sobie. Konieczne jest wewnętrzne wszystkich władz, najwyższych i najniższych, skupienie zapobiegające wszelkiego rodzaju rozproszeniom. Złączona z innymi każda rzecz jest bowiem silniejsza niż z osobna. Podobnie i strzelec mierzący do celu przymyka jedno oko, by tym lepiej widzieć drugim. Kiedy ktoś chce dokładnie jakąś rzecz poznać, zwraca ku niej wszystkie swoje zmysły, łącząc je na powrót ze sobą w swej duszy, z której one pochodzą. Jak wszystkie gałęzie wyrastają z tego samego pnia, tak wszystkie władze duszy, i zmysłowe, i pożądliwe, i gniewliwe — powinny się spotkać we władzy najwyższej, w głębi duszy. Na tym właśnie polega to wejście w siebie.

 Potem nastąpić ma wyjście ze siebie, więcej nawet — wzniesienie się poza i ponad siebie samego. W tym celu człowiek zaniechać musi wszelkiego rodzaju chcenia, pożądania i działania; pozostać w nas może jedynie proste myślenie o Bogu – nic z tego co do nas należy, z naszego sposobu bycia, stawania się i otrzymywania, lecz tylko oddanie się Bogu na własność i pozostawienie całego miejsca temu co Najwyższe i Najbliższe, po to by Jego dzieło mogło się w tobie dokonać, by On się mógł w tobie narodzić bez żadnych z twojej strony przeszkód. Jeśli bowiem z dwóch rzeczy ma powstać coś jednego, wówczas jedna musi zachować się biernie, a druga działać. Żeby moje oko mogło dojrzeć malowidło na ścianie lub coś innego, musi być wolne od wszelkich obrazów . Gdyby bowiem pozostał w nim jakiś obraz, jakiegokolwiek koloru, oko nie mogłoby wówczas dojrzeć żadnej innej barwy. Podobnie gdy ucho wypełnia jeden ton, nie potrafi ono uchwycić żadnego innego. A zatem by móc coś otrzymać, trzeba być całkowicie wolnym od wszystkiego innego. Św. Augustyn tak o tym mówi: Opróżnij siebie, abyś mógł być napełniony, wyjdź, żebyś mógł wejść. Na innym zaś miejscu powiada: Szlachetna duszo, cudowne stworzenie, dlaczego wychodzisz ze siebie w poszukiwaniu Tego, który cały jest w tobie, prawdziwie i bez osłony? Uczestniku Bożej natury, czegóż jeszcze szukasz u stworzeń i z nimi przestajesz?

 Kiedy człowiek przygotuje w ten sposób miejsce Bogu, On musi je wypełnić- co do tego nie ma najmniejszej wątpliwości. Samo niebo by pękło, żeby wypełnić próżnię, tym bardziej Bóg nie może pozwolić, by rzeczy były próżne. Byłoby to sprzeczne z Jego istotą i sprawiedliwością.

 Dlatego zamilknij, wtedy dopiero bowiem Bóg wypowie w tobie Słowo tego narodzenia, ty zaś zdołasz je dosłyszeć. Bo jeśli nie przestaniesz mówić, On będzie musiał milczeć. Jego Słowu najlepiej można służyć milcząc i słuchając. Jeśli uwolnisz swą duszę od wszystkiego, wówczas On z całą pewnością wypełni ją po brzegi. Otrzymasz od Niego dokładnie tyle, ile zrobisz Mu w sobie miejsca. Ani mniej, ani więcej.

 Wyjście to możemy sobie unaocznić przykładem zaczerpniętym z Pierwszej Księgi Mojżeszowej. Bóg rozkazał Abrahamowi opuścić jego własny kraj i klan, by mu ukazać wszelkie dobro . To „wszelkie dobro” to nic innego jak Boskie narodzenie, ono samo bowiem zawiera w sobie wszelkie dobro. Kraj i ziemia, które miał opuścić, oznaczają ciało z wszystkimi jego ziemskimi pożądaniami i nieuporządkowaniem. Przez krewnych rozumiemy tu skłonności władz zmysłowych i podsuwane przez nie wyobrażenia, które pociągają człowieka ku sobie i wloką za sobą. Są też źródłem przyjemności i cierpień, radości i smutku, pożądania i strachu, troski i lekkomyślności. Skłonności te to nasi bliscy krewni; należy je bacznie obserwować, ażeby się od nich całkowicie oderwać, dopiero wtedy bowiem pojawi się w nas to „wszelkie dobro”, którym nie jest nic innego, jak właśnie owo narodzenie. Jest takie przysłowie, które mówi, że dziecko wychowywane stale w domu, wypuszczone na zewnątrz zachowuje się jak bydlątko. Sprawdza się ono tutaj w takim stopniu, w jakim ludzie, którzy nie opuścili ojczystej ziemi swych skłonności, oraz nie wznieśli się ponad swoją naturę i ponad to, co otrzymują od swoich zmysłów przez widzenie, słuch, dotyk i doświadczenie, a więc tacy którzy nie opuścili tej ziemi ojczystej i wszelkich innych siedlisk rzeczy naturalnych i ponad nie się nie wznieśli — w rozumieniu wzniosłych rzeczy Bożych podobni są cielętom i wołom. Ich wnętrze jest niczym żelazna góra, do której nigdy nie przenika światło; z chwilą gdy im zabraknie wrażeń zmysłowych, obrazów i form, przestają cokolwiek poznawać i odczuwać. Nie wyszli oni jeszcze poza siebie, dlatego nie doświadczają tego narodzenia. Chrystus powiedział o nich: Kto ze względu na Mnie opuści swego ojca, matkę i majętności, stokroć za to otrzyma, a nadto jeszcze życie wieczne (Mt 19, 29).

Dotychczas mówiliśmy o pierwszym i ostatnim narodzeniu oraz o tym, czego pierwsze może nas nauczyć o ostatnim. Teraz zajmiemy się drugim narodzeniem, które mówi nam, że Syn Boży narodził się dzisiejszej nocy z matki i stał się naszym bratem. W wieczności narodził się On bez matki, w czasie zaś bez ojca. Augustyn mówi: Maryja szczęśliwsza była, że Bóg narodził się w Niej na sposób duchowy, niż z tego że narodził się z Niej według ciała.

 Jeśli ktoś pragnie, żeby to szlachetne i duchowe narodzenie dokonało się w jego duszy tak jak w duszy Maryi, powinien przyjrzeć się dobrze szczególnym dyspozycjom Tej, która była matką zarówno według ciała, jak i według ducha. W momencie przyjścia anioła była Ona czystą służebnicą i dziewicą, poślubioną i zaręczoną, zwróconą ku sobie i oderwaną od wszelkich rzeczy zewnętrznych. Podobne cechy powinna posiadać każda duchowa matka tego narodzenia.

 Matka taka powinna być czystą i nieskalaną dziewicą. Jeśli nawet utraciła czystość, niech się nawróci, a stanie się wówczas na powrót czysta i nienaruszona. Powinna ona być dziewicą, tzn. na zewnątrz niepłodną, wewnątrz natomiast rodzić wiele owoców. Nie może ona okazywać miłości rzeczom zewnętrznym, nie powinna poświęcać im czasu ani wydawać wielu zewnętrznych owoców. Maryja była wrażliwa jedynie na rzeczy Boże. Wewnętrznie dziewica powinna jednak przynosić wiele owoców. Całe piękno córki królewskiej jest od wewnątrz (Ps 44, 14). Dziewica powinna być oderwana od wszystkich rzeczy zewnętrznych, jej obyczaje, zmysły, zachowanie, wszystko to powinno być zwrócone ku wnętrzu, a wtedy wydawać będzie wiele okazałych owoców: będzie to sam Bóg, Syn Boży, Słowo Boże, Owoc, który obejmuje w sobie i zawiera wszystkie rzeczy.

 Maryja była dziewicą zamężną — tak też, zgodnie z nauką św. Pawła, wszystkie dziewice powinny być poślubione. Swoją zmienną wolę zanurz w Boskiej, niezmiennej, by w ten sposób uleczyć własną słabość.

 Maryja była oprócz tego zwrócona ku sobie. Podobnie ku sobie zwrócona niech będzie każda służebnica Boża, jeśli naprawdę pragnie doświadczyć w sobie Bożego narodzenia. Nie chodzi tu tylko o rezygnację ze światowych, z tej czy innej przyczyny szkodliwych zajęć, lecz również ze zbyt cieleśnie pojmowanej praktyki cnót. Ma w niej zapanować pokój i cisza. Niech ona będzie zamknięta w swym wnętrzu. Niech się ukrywa i chowa przed zmysłami, jak i przed duchem. Niech od nich często ucieka oraz niech zaprowadza w sobie ciszę i wewnętrzny odpoczynek.

 Będziemy o tym śpiewać w najbliższą niedzielą w Introicie mszy św.: Dum medium silentium fieret — gdy głęboka cisza spowiła wszystko, a noc w swoim biegu dosięgła połowy, Słowo Twe, Panie, runęło z nieba, . królewskiego tronu (Mdr 18,14n) — Słowo Przedwieczne przychodzące z serca swego Ojca. W tym śródnocnym milczeniu, kiedy wszystkie rzeczy pogrążone są w najgłębszej ciszy, prawdziwie można usłyszeć Słowo Boże. Jeśli bowiem ma mówić Bóg, ty musisz milczeć. Jeśli ma wkroczyć Bóg, wszystko musi ustąpić Mu miejsca.

 Gdy Pan Jezus wszedł do Egiptu, runęły wszystkie czczone tam bożki. A twoje bożki to wszystkie przeszkody, które mimo wszelkich pozorów dobroci i świętości, nie pozwalają Bogu narodzić się w twoim wnętrzu. Pan nasz, Jezus, powiedział: Przyniosłem miecz, by odciąć to wszystko, co należy do człowieka: matkę, siostrą, brata (Mt 10, 34—35)’. Wszystko, z czym na co dzień się zżyłeś, jest twoim wrogiem. Mnogość obrazów, która w tobie zakrywa i przesłania to Słowo, utrudnia dokonanie się w tobie tego narodzenia, choćbyś nawet nie został całkowicie pozbawiony wewnętrznej ciszy. Mimo że nie może ona w tobie trwać nieustannie, jednak to ona właśnie ma być duchową matką tegoż Bożego narodzenia. Głębokie milczenie powinno sią coraz częściej w tobie pojawiać, stawać się twoim przyzwyczajeniem, a wreszcie zapanować w tobie na stałe. To co nieprzyzwyczajonemu wydaje sią zupełnie niemożliwe, wyćwiczonemu zda sią niczym. Przyzwyczajenie bowiem daje łatwość.

 Niech nam Bóg dopomoże, żebyśmy wszyscy przygotowywali miejsce temu szlachetnemu narodzeniu i w ten sposób mogli się stać prawdziwymi duchowymi matkami. Amen.

 

Credo in unum Deum

 

grota

W okresie Bożego Narodzenia, w wielu kościołach, zwłaszcza na południu Polski można w czasie Mszy Świętej usłyszeć kapłana śpiewającego słowa Credo in unum Deum. Jednak w odpowiedzi na nie lud śpiewa nie Wyznanie Wiary po łacinie, a kolędę Anioł pasterzom mówił po polsku. Od lat dziwiło mnie, że akurat tę, skoro inne kolędy mają więcej wspólnego z treścią Credo.

Ta kolęda jest w tym miejscu śpiewana z powodu melodii. Otóż swego czasu (oczywiście jeszcze za panowania starego rytu) popularna była śpiewana Msza na Boże Narodzenie, w której melodia Credo opierała się częściowo na melodii tej kolędy. Tam gdzie nie było chóru zdolnego śpiewać łacińskie śpiewy mszalne lud śpiewał tę kolędę, a ksiądz po cichu odmawiał Credo. Stary ryt został porzucony, ale ludowy zwyczaj trzyma sie mocno. Co prawda nie zauważyłem, aby księża w trakcie śpiewania kolędy szeptali Wyznanie Wiary, ale może czynią to dyskretnie. Jednak warto by pomyśleć, czy nie lepiej byłoby śpiewać w tym miejscu kolędę, którą z Credo wiąże więcej niż tylko melodia.

Dobrym przykładem jest kolęda Pójdźmy wszyscy do stajenki, która zawiera bardzo wiele stwierdzeń korespondujących z treścią Credo. Proponuje Państwu małe zestawienie. Tekst kolędy podaję w wersji ze śpiewnika ksiedza M. Mioduszewskiego z 1841r.

Pójdźmy wszyscy do stajenki,

Do Jezusa i panienki,

Powitajmy Maleńkiego

I Maryję, Matkę Jego.

Witaj Jezu ukochany,

od patryjarchów czekany,

od proroków ogłoszony,

od narodów upragniony.

Witaj, Dziecineczko w żłobie,

Wyznajemy Boga w Tobie,

Co się narodził tej nocy,

Byś nas wyrwał z czarta mocy.

Witaj Jezu ulubiony,

Witaj dwakroć narodzony,

Raz z Ojca przed wieków wiekiem,

A teraz z Matki człowiekiem.

Pierwsza zwrotka akurat zawiera treści dosyć ogólnikowe. Natomiast od drugiej zaczyna się wykład Credo.

od patryjarchów czekany,

-I oczekuję wskrzeszenia umarłych. * I życia wiecznego w przyszłym świecie.

od proroków ogłoszony,

-Wierzę w Ducha Świętego, Pana i Ożywiciela, * który od Ojca i Syna pochodzi. * Który z Ojcem i Synem wspólnie odbiera uwielbienie i chwałę; * który mówił przez proroków.

od narodów upragniony

-Wierzę w jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół.* Wyznaję jeden chrzest * na odpuszczenie grzechów.

Wyznajemy Boga w Tobie

-I w jednego Pana Jezusa Chrystusa, * Syna Bożego Jednorodzonego, * który z Ojca jest zrodzony przed wszystkimi wiekami. * Bóg z Boga, * światłość ze światłości. * Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego

Co się narodził tej nocy,

Byś nas wyrwał z czarta mocy.

-On to dla nas, ludzi, * i dla naszego zbawienia * zstąpił z nieba. * I za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Maryi Dziewicy, * i stał się człowiekiem.

Witaj dwakroć narodzony,

Raz z Ojca przed wieków wiekiem

-Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego. * Zrodzony, a nie stworzony, * współistotny Ojcu, * a przez Niego wszystko się stało. *

A teraz z Matki człowiekiem

-I za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Maryi Dziewicy, * i stał się człowiekiem.

Jak widać jest tego sporo. Poniżej przedstawiam tekst Credo z pogrubionymi fragmentami, które są obecne w analizowanej kolędzie. Można uznać, że ta pieśń dość kompletnie wykłada chrystologię, eklezjologie i eschatologię. Niemało, jak na cztery lekkobrzmiące zwrotki. Dlatego uważam, ze właśnie ona najlepiej nadaje sie do śpiewania w miejsce Credo.

Wierzę w jednego Boga, * Ojca wszechmogącego, * Stworzyciela nieba i ziemi, * wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych. * I w jednego Pana Jezusa Chrystusa, * Syna Bożego Jednorodzonego, * który z Ojca jest zrodzony przed wszystkimi wiekami. * Bóg z Boga, * światłość ze światłości. * Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego. * Zrodzony, a nie stworzony, * współistotny Ojcu, * a przez Niego wszystko się stało. * On to dla nas, ludzi, * i dla naszego zbawienia * zstąpił z nieba. * I za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Maryi Dziewicy, * i stał się człowiekiem. * Ukrzyżowany również za nas, * pod Poncjuszem Piłatem został umęczony i pogrzebany. * I zmartwychwstał dnia trzeciego, jak oznajmia Pismo. * I wstąpił do nieba; * siedzi po prawicy Ojca. * I powtórnie przyjdzie w chwale * sądzić żywych i umarłych: * a królestwu Jego nie będzie końca. * Wierzę w Ducha Świętego, Pana i Ożywiciela, * który od Ojca [i Syna] pochodzi. * Który z Ojcem i Synem wspólnie odbiera uwielbienie i chwałę; * który mówił przez proroków. * Wierzę w jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół. * Wyznaję jeden chrzest * na odpuszczenie grzechów. * I oczekuję wskrzeszenia umarłych. * I życia wiecznego w przyszłym świecie. Amen.

Autoreklama

link do mojego bloga

 

Muszę się  pochwalić, że w niedzielę, 27 grudnia odnośnik do jednego z tekstów umieszczonych na tym blogu znalazł się na stronie głównej portalu gazeta.pl, co jest uwidocznione na ilustracji powyżej. Już po raz drugi mój tekst został w ten sposób doceniony przez adminów tego portalu. Pierwszy raz przydarzyło mi się to w maju, kiedy to w ten sposób wyróżniony został jeden z tekstów z Kultury Okiem Svetomira.

Przybądźcie o wierni

Gdy pisałem tekst o Adeste fideles, zacytowałem w nim dwa polskie przekłady tej kolędy. Niestety obydwa są niezadowalające. Jeden jest w miarę wierny, ale nie pasuje do melodii i nie da się go śpiewać. Drugi, owszem spełnia wymogi śpiewalności, ale pod względem treści zupełnie rozmija się z oryginałem, więcej, zawiera kompletne brednie w rodzaju: Jezu, nasz ojcze wieczna chwała ci. Z tego powodu podjąłem się trudu stworzenia własnego przekładu. Z pewnością i on będzie kaleki, ale postaram sie, żeby w nieco mniejszym stopniu ranił tak uszy, jak i rozum.

 

1. Przybądźcie, o wierni, wesoło, z tryumfem,

Przybądźcie, przybądźcie, do Betlejem.

Przyjdźcie zobaczyć Króla Anielskiego:

P

rzybądźcie uwielbiając,

Przybądźcie uwielbiając,

Przybądźcie uwielbiając,

Pana

 

 

2. Bóg to jest z Boga, światłość ze światłości,

Z matki dziewicy narodził się.

Bóg to prawdziwy, zrodzon, nie stworzony:

 

Przybądźcie . ..

 

3. Śpiewajcie Jemu, wy anielskie chóry,

Śpiewajcie mu całe niebiosa.

Chwała niech będzie Bogu na Niebiesiech

 

Przybądźcie … 

 

4. Temu, co zrodził się dnia dzisiejszego,

Wiecznego Ojca synowi.

Słowu, które się Boskim Ciałem stało:,

 

Przybądźcie …

 

Cicha Noc

Cicha noc

O tej pieśni Władysław Kopaliński, w swoim Słowniku mitów i tradycji kultury, tak pisze:

Cicha noc, święta noc, nm. Stille Nacht, heilige Nacht, najsławniejsza kolęda świata, skomponowana 24 XII 1818 w Oberndorf koło Salzburga: słowa ksiądz Joseph Mohr; muzyka – organista Franz Xavier Gruber.

Cicha noc, to pod wieloma względami nietypowa kolęda. Choć napisał ją ksiądz, nie jest zatwierdzona do użytku liturgicznego. Nie powinno więc się jej śpiewać w czasie Mszy Świętej i Liturgii Godzin (np. Nieszporów). Oczywiście w Polsce, gdzie króluje liturgiczna bylejakość, mało kto się tym przejmuje. Po drugie, jest to jedyna koleda zagraniczna, która zyskała sobie w Polsce dużą popularność. Nic jednak w tym akurat nie ma dziwnego, skoro jest to kolęda dominująca na całym swiecie. A tę pozycję zawdzięcza w dużej mierze, łatwej, wpadającej w ucho melodii i lekkiemu, nie naładowanemu treścia teologiczną tekstowi. Z powodu tego odteologizowanego tekstu nie jest koledą liturgiczną. To, ze Cicha noc jest przełożona na bardzo wiele języków, wiedzą wszyscy. Dzięki pewnej stronie internetowej, mozna sobie tę wiedzę uporządkować. Mozna na niej znaleźć tekst kolędy w językach, w tym sztucznych ( nie tylko esperanto, ale także jezyki elfickie, czy klingoński). Dzisiejszy wpis oparłem głównie na tej stronie. Zacytowałem kilkanaście najbardziej reprezentatywnych wersji językowych, ograniczając się do pierwszejn zwrotki, tam gdzie to możliwe. Bardziej zainteresowanych tematem odsyłam do źródła. Mozna tam znaleźć kilka wersji tekstu dla niektórych języków. Wzbogaciłem natomiast stronę dźwiękową. Strona umożliwia odsłuchanie kolędy w trzech językach, ja w kilkunastu. Zapraszam do czytania i słuchania.

Afrikaans:

Stille nag, heilige nag
Jesus kind lank verwag
Lig uit lig uit die Vader se ryk
word uit liefde aan mense gelyk
Loof die hemelse Kind !
Loof die hemelse Kind !

Ormiański:

Cicha Noc po ormiańsku

Arabski:

Cicha noc po arabsku

Białoruski:

Cichaja noč, dzi?naja noč,
Dremle ?sio, dyj nia śpić.
Pa-nad žołabam Panna stajić,
Na Dziciatka z uśmieškaj hladzić
Radaść u sercach haryć,
Radaść u sercach haryć.

Cicha noc po bułgarsku

Kataloński:

Santa nit!, pl?cida nit!
els pastors han sentit
l’alleluia que els ?ngels cantant
en el món han estat escampant:
El Messies és nat!
El Messies és nat!

 

po chorwacku:

Cicha noc po chorwacku

czeski:

cicha noc po czesku

po niderlandzku:

 

Stille nacht, heilige nacht,
alles slaapt, sluimert zacht.
Eenzaam waakt het hoog heilige paar,
lieflijk Kindje met goud in het haar.
Sluimert in hemelse rust,
sluimert in hemelse rust.

po angielsku:

Silent night Holy night
All is calm all is bright
‚Round yon virgin Mother and Child
Holy infant so tender and mild
Sleep in heavenly peace
Sleep in heavenly peace

 

po fińsku:

 

Jouluyö!Juhlayö!
Päättynyt kaikk’ on työ,
Kaks vain valveill’ on puolisoa
lapsen herttaisen nukkuessa,
/:seimikätkyessään.:/

flamandzki:

Stille nacht, Heilige nacht
Alles slaapt, eenzaam wacht
Bij het kindje, ‚t hoogheilige paar
Rond de kribbe zingt d’engelenschaar
Slaap in hemelse rust
slaap in hemelse rust

francuski:

Nuit de Paix, Sainte Nuit.
Dans l’étable aucun bruit.
Dans le ciel tout repose en paix.
Mais soudain dans l’air pur et frais.
Le brillant coeur des anges
Aux bergers apparaît.

niemiecki:

Stille Nacht! Heil’ge Nacht!
Alles schläft; einsam wacht
Nur das traute hoch heilige Paar.
Holder Knab’ im lockigen Haar,
|: Schlafe in himmlischer Ruh! 😐

nowogrecki:

Agia nehta se prosmenoun
Me hara e hresteane
Kai me peste anemnoume
To theo dozologoume
Me ena soma mea psehe
Me ena soma mea psehe

hawajski:

Po la`i e, po kamaha`o,
Maluhia, malamalama
Ka makuahine aloha e
Me ke keiki hemolele e
Moe me ka maluhia lani
Moe me ka maluhia lani

Wegierski:

Csendes éj! Szentséges éj!
Mindenek nyugta mély;
Nincs fenn más, csak a Szent szülepár,
Drága kisdedük álmainál,
Szent Fiú, aludjál, szent Fiú aludjál!

Irlandzki (gaelic):

Oíche chiúin, oíche Mhic Dé,
Cách ‚na suan dís araon,
Dís is dílse ‚faire le spéis
Naoín beag gnaoigheal ceananntais caomh
Críost, ‚na chodhladh go séimh.
Críost, ‚na chodhladh go séimh.

Włoski:

Astro del ciel, Pargol divin,
mite Agnello Redentor!
Tu che i Vati da lungi sognar,
Tu che angeliche voci nunziar,
luce dona alle genti
pace infondi nei cuor!
luce dona alle genti,
pace infondi nei cuor!

 

Perski:

Cicha noc po persku

portugalski:

Noite de paz! Noite de amor!
Dormem todos em redor.
Em Belém Jesus nasceu,
Rei de paz, da terra e céu.
Nosso Salvador é Jesus, Senhor

rumuński:

Sfant lacas, tainic lacas,
Totul doarme in oras.
Doar in stal langa iesle slavind
Stau Maria si Iosif veghiind
Pruncul sfant preamarind,
Pruncul sfant preamarind.

rosyjski:

Cicha noc po rosyjsku

hiszpański:

Noche de paz, noche de amor,
Todo duerme en derredor.
Entre sus astros que esparcen su luz
Bella anunciando al ni?ito Jesús
Brilla la estrella de paz
Brilla la estrella de paz

ukraiński:

Tykha nich, svyata nich
Yasnist’ bye vid zirnyts’
Dytynon’ka presvyata
Taka yasna mov zorya
Spochyvaye u sni
Spochyvaye u sni

wietnamski:

Đ?m tháng vô c?ng
Giây phút t?ng b?ng
Đ?t v?i tr?i
Se ch? đ?ng
Đ?m nay Chúa con th?n thánh tôn th?
Canh khuya giáng sinh trong ch?n hang l?a
?n châu báu vô b? b?n
Bi?t t?m ki?n c?a chi đ?n…

Ôi Chúa Thi?n đ?ng
C?m m?n c? h?n
Nh?p chén phi?n
V??ng phong tr?n
Ôi Thi?n Chúa th??ng ng??i đ?n qu?n m?nh
Canh khuya giáng sinh trong ch?n c? h?n
?n châu báu vô b? b?n
Bi?t t?m ki?n c?a chi đ?n

 

Nie moze zabraknąć łaciny:

 

 

Sancta nox, placida nox!
Nusquam est ulla vox;
Par sanctissimum vigilat,
Crispo crine quieti se dat
Puer dulcissimus,
Puer dulcissimus.