









































1. O mój Jezu, Ty powiedziałeś: “Zaprawdę powiadam Wam: proście, a otrzymacie, szukajcie, a znajdziecie, pukajcie, a będzie wam otworzone”, wysłuchaj mnie, gdyż pukam, szukam i proszę o łaskę…
Ojcze nasz… Zdrowaś Mario… Chwała Ojcu…
Słodkie Serce Jezusa, w Tobie pokładam nadzieję.
2. O mój Jezu, Ty powiedziałeś: “Zaprawdę powiadam wam: o cokolwiek prosić będziecie Ojca w imię Moje, da wam”, wysłuchaj mnie, gdyż proszę Ojca w imię Twoje o łaskę…
Ojcze nasz… Zdrowaś Mario… Chwała Ojcu…
Słodkie Serce Jezusa, w Tobie pokładam nadzieję.
3. O mój Jezu, Ty powiedziałeś: “Zaprawdę powiadam wam: niebo i ziemia przeminą, ale Moje słowa nie przeminą”, wysłuchaj mnie, gdyż zachęcony Twoimi słowami proszę o łaskę…
Ojcze nasz… Zdrowaś Mario… Chwała Ojcu…
Słodkie Serce Jezusa, w Tobie pokładam nadzieję.
O słodkie Serce Jezusa, dla Ciebie tylko jedno jest niemożliwe: nie mieć litości dla strapionych; dlatego okaż litość nad nami, biednymi grzesznikami i udziel nam łaski, o którą Cię prosimy przez bolesne i Niepokalane Serce Maryi, Twojej i naszej czułej Matki. Amen.
Witaj, Królowo, Matko miłosierdzia,
Życie, słodyczy i nadziejo nasza, witaj.
Do Ciebie wołamy wygnańcy, synowie Ewy.
Do Ciebie wzdychamy, jęcząc i płacząc na tym łez padole.
Przeto, Orędowniczko nasza, one miłosierne oczy Twoje na nas zwróć.
A Jezusa, błogosławiony owoc żywota Twojego, po tym wygnaniu nam okaż.
O, łaskawa,
O, litościwa
O, słodka Panno Maryjo.
Święty Józefie, Ojcze przybrany Jezusa Chrystusa, módl się za nami.

Kto na tym świecie, w tym życiu dołączył się do drogi Chrystusowej, drogi krzyżowej, kto z Nim upadal i wstawal, kto doświadczył biczowania i wtłoczenia korony cierniowej, kogo odarto z szat i ze slawy, kogo przybito, kto umarl ten z Nim zmartwychwstal. Z Nim umarł i z Nim zmartwychwstał. Nie powiedziałem: zmartwychwstanie, tylko powiedziałem: zmartwychwstał, z pełną świadomością, bo to się w nas dokonuje w czasie chrztu, kiedy zrywamy z grzechem, aby za szczepiło się w nas Jego życie, aby nas wewnętrznie przemienilo i wprowadziło do domu Ojca.
Próbujemy i nadal będziemy się starać, na ile potrafimy, żyć obyczajami nieba na tej ziemi. To są wielkie alowa. Zdajemy sobie sprawę, że nasze siły nie mogą temu sprostać. Dlatego zawsze po slowach pochylamy się ku oltarzowi, aby stamtąd przyjąć moc Boga samego w Komunii świętej. Przyjmujemy-Jego Ciało, byśmy potrafili żyć Słowem, które się staje Cialem na oltarzu i w nas.
Pan jest dla nas, s. 725

Powszechnie wiadomo, że patronami farmaceutów w tradycji katolickiej i pokrewnych tradycyjnych nurtach chrześcijaństwa są Święci Kosma i Damian, o których pisałem w ubiegłym roku. Religijność jednak to nie matematyka i nie jest tak, że jednemu patronowi, czy grupie patronów odpowiada jedna grupa ludzi, czy dziedzina, którym patronują. Z jednej więc strony Kosma i Damian są patronami nie tylko farmaceutów ale także różnych innych grup zawodowych, społecznych, a nawet miejsc. Z drugiej zaś strony, zarówno w tradycji katolickiej, jak też w innych tradycjach chrześcijańskich występują także inni patroni farmaceutów.

Należy do nich przede wszystkim Święty Rafał Archanioł. Archaniołowie są w tradycji chrześcijańskiej jednym z dziewięciu tak zwanych chórów anielskich, czyli grup aniołów. Pozostałe chóry to: Cherubini, Serafini, Trony, Panowania, Moce, Władze, Zwierzchności i Aniołowie. Można się tez czasami spotkać z nieco innymi, aczkolwiek bliskoznacznymi nazwami niektórych chórów. Nazwy wszystkich tych chórów pojawiają się w różnych miejscach Starego i Nowego Testamentu, choć nigdy wszystkie jednocześnie. Koncepcja podziału zastępów anielskich na dziewięć chórów pochodzi od Pseudo-Dionizego, wschodniochrześcijańskiego teologa mistycznego z szóstego wieku po Chrystusie, którego pisma zwłaszcza w okresie średniowiecza były niezwykle popularne tak we wschodnim, jak i zachodnim chrześcijaństwie, a i później wywierały niemały wpływ na liczne rzesze chrześcijan, wywierają go zresztą i do tej pory, o czym świadczy choćby i to, że w dwudziestym stuleciu zostały dwukrotnie w komplecie przetłumaczone na język polski. Podobnie zresztą wygląda to na całym świecie, Pseudo-Dionizy należy bowiem do najchętniej tłumaczonych teologów swojej epoki.

Zarówno w Biblii, jak i w Tradycji liczbę Archaniołów określa się na siedmiu. Jednak jedynie trzech z nich jest w Piśmie Świętym nazwanych po imieniu. Są to Michał, Gabriel i Rafał. Zdecydowana większość Kościołów i wspólnot chrześcijańskich zakazuje ustalania i używania imion pozostałych czterech Archaniołów, chociaż niektóre z nich pojawiają się w apokryfach, czyli pismach, które nie zostały wliczone do kanonu biblijnego, ale w pewnych środowiskach aspirowały gdzieniegdzie do tej roli. Na przykład Księga Henocha wymienia Archanioła Uriela, który występuje też w islamie, obok owych trzech Archaniołów biblijnych. Imiona wszystkich siedmiu Archaniołów są używane, w różnych zresztą wersjach, w rozmaitych wspólnotach gnostyckich, magicznych i kabalistycznych.

Archanioł Rafał w Biblii występuje jedynie w starotestamentalnej Księdze Tobiasza, należącej do tak zwanych ksiąg deuterokanonicznych. Księgi te, występujące w greckiej Septuagincie (aleksandryjskie tłumaczenie Starego Testamentu z czasów hellenistycznych), a nie występujące w hebrajskim żydowskim kanonie biblijnym, są w pełni uznawane za część Pisma Świętego przez katolików, odrzucane natomiast przez protestantów, unitarian i żydów. Prawosławni uznają je, ale przyznają im mniejszą rangę, niż pozostałym księgom.
Księga Tobiasza opowiada o losach dwóch pobożnych Izraelitów, ojca i syna, obydwu noszących imię Tobiasz. Tobiasz Starszy, popadłszy w poważne kłopoty zdrowotne i finansowe, wysyła syna w daleką podróż do krewnych, którzy są mu winni pieniądze. Podróż ta ma również inny cel. Tobiasz Młodszy ma sobie w owych dalekich stronach znaleźć żonę. Za tymi dwoma widocznymi celami stoi jeszcze jeden, nieco ukryty. Ta wyprawa ma dla młodego Tobiasza znaczenie inicjacyjne. I właśnie ten sens tej opowieści może być w największym stopniu inspiracją dla czytelników tej księgi. Bardzo rzadko się bowiem zdarza, by ktoś wyruszał w podróż w poszukiwaniu lekarstwa dla ojca. Podróż w poszukiwaniu żony jest może częstsza, ale nie bardzo częsta. Natomiast krótsze lub dłuższe podróże w poszukiwaniu samego siebie, świadome lub nieświadome, podejmuje większość z nas. Towarzyszem podróży młodzieńca zostaje Archanioł Rafał, który podaje się za jego krewnego. Dzięki pomocy niebiańskiego opiekuna, podróż młodego Tobiasza zostaje uwieńczona pełnym sukcesem. Sprowadza on do domu nie tylko pieniądze i żonę, ale także lekarstwo, które leczy jego ojca ze ślepoty. Lekarstwo to sporządza z wnętrzności złowionej przez siebie ryby, zgodnie ze wskazówkami danymi przez Archanioła. Również przyszła żona Tobiasza Młodszego zostaje uzdrowiona, w tym przypadku z choroby o podłożu demonicznym. Także i tym razem kluczowe okazują się wskazówki Rafała oraz wnętrzności ryby. Przy końcu opowieści niebiański posłaniec ujawnia Tobiaszom swoją tożsamość, mówiąc: Ja jestem Rafał, jeden z siedmiu aniołów, którzy stoją w pogotowiu i wchodzą przed majestat Pański (Tb 12,15).
Barwna i bogata w skomplikowaną symbolikę opowieść o wędrówce żydowskiego młodzieńca w towarzystwie Archanioła, przez wieki była i jest do naszych czasów pożywką dla kultury, szczególnie dla sztuk pięknych i literatury. Również pisarze polscy różnych epok chętnie do niej sięgali. Barokowy poeta Stanisław Herakliusz Lubomirski napisał poemat Tobiasz Wyzwolony, będący swobodną parafraza poetycka Księgi Tobiasza. Poemat ten do dzisiaj jest chętnie czytany i cytowany. Z kolei jeden z najbardziej znanych współczesnych polskich pisarzy Andrzej Sapkowski, dość swobodnie wykorzystał wątki tej biblijnej księgi w swojej trylogii husyckiej. Jeden z jej bohaterów, Samson Miodek, pozaziemski byt uwięziony w ludzkim ciele, wykazuje liczne cechy tobiaszowego Archanioła Rafała.
Archanioł Rafał symbolizuje Miłosierdzie Boże. Jego imię można tłumaczyć jako „Bóg uzdrowił”, czy też „Bóg uzdrowi”. W odróżnieniu od Michała i Gabriela, pełniących role globalne, czy też uniwersalne, jest on Archaniołem życia codziennego i osobistego. Z racji uzdrowień, do których się przyczynił jest czczony jako cudotwórca i patron tych wszystkich, którzy leczą chorych, w tym lekarzy i farmaceutów, a także różnego rodzaju terapeutów i samych chorych. Jest też czczony jako patron podróżnych, emigrantów i uciekinierów, gdyż opiekował się podróżującym Tobiaszem. Obecnie w Kościele katolickim jest czczony 29 września, wraz z Archaniołami Michałem i Gabrielem. Do reformy liturgicznej Pawła VI miał osobne wspomnienie 24 października. W tym dniu czczą go starokatolicy, mariawici i ci rzymscy katolicy, którzy używają tradycyjnego kalendarza. Prawosławni i grekokatolicy obchodzą jego wspomnienie 8 listopada, wraz z Archaniołem Michałem i innymi aniołami. W ikonografii wschodniej przedstawiany jest jako skrzydlaty młodzieniec bez brody. W zachodniej jego atrybutami są krzyż, ryba, kij pielgrzymi i czasami naczynie. Rzymskokatolickie modlitwy liturgiczne w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego, w której ma on osobne wspomnienie, skupiają się na aspektach jego towarzyszenia w podróży Tobiasza i stania przed Obliczem Bożym.
Literatura:
Ja sobie wybrałem za obronę,
Babkę Chrysta Pana Świętą Annę,
Ja onéj oddaję duszę, ciało,
Onę chcę miłować jak przystało;
Niech się jak chce ze mną dzieje,
W tobie Święta Anno mam nadzieję.
Ja się jéj polecam dnia każdego,
Aby mnie broniła ode złego,
Ja onéj swe nędze opowiadam,
I moje potrzeby jéj przekładam,
Niech się jak chce ze mną dzieje,
W tobie Święta Anno mam nadzieję.
Ty Matko żadnego nie opuścisz,
I mnie też grzésznego wiém przypuścisz,
Boś ty jest pociechą zasmuconych,
Ty jesteś ratunkiem utrapionych.
Niech się jak chce ze mną dzieje,
W tobie Święta Anno mam nadzieję.
K’tobie się sieroty uciekają,
Wdowy uciśnione pomoc mają,
Boś ty Anno Święta wszystkim Matka,
Wspomagasz każdego do ostatka
Niech się jak chce ze mną dzieje,
W tobie Święta Anno mam nadzieję.
Gdy już czas przyjdzie że umrzeć muszę,
Anno z Córką twoją strzeż méj dusze,
Uproście mi grzéchów odpuszczenie,
U Pana Jezusa i zbawienie.
Niech się jak chce ze mną dzieje,
W tobie Święta Anno mam nadzieję.

Przybądź Duchu Święty i rozpal mnie, bym poznała zarówno ciebie, jak mnie!
Zaskakująca jest dla mnie ta modlitewka, wskazująca na psychologiczny aspekt życia duchowego, na wiele wieków przed powstaniem systematycznej psychologii.

Misterium świętych obcowania, uroczystość Wszystkich Świętych, którą dzisiaj obchodzimy – którą czcimy i w kościele i na cmentarzu, kiedy modlimy się za naszych drogich zmarłych – to przypomnienie, że święci to uczestnicy w życiu zmartwychwstałego Chrystusa przez przyjmowanie Eucharystii.
Pan jest dla Nas, s, 715

Jeden z wybitnych teologów współczesnych wspomina swoje młode lata, kiedy jako chłopcy wprawiali w zakłopotanie katechetę pytając go, czy Bóg może stworzyć tak ciężki kamień, którego by sam nie podniósł. Po latach, gdy stał się już dojrzałym człowiekiem i wielkim teologiem, powiedział: „Dziś już wiem, że Bóg nie tylko może taki kamień stworzyć, ale i go stworzył – tym kamieniem jest człowiek”.
Pan jest dla nas, s. 657