
W tym opowiadaniu ewangelicznym, które dzisiaj czytamy, jest zawarta ogromna, fundamentalna mądrość – nie tylko chrześcijańska, katolicka, ale ogólnoludzka, bo „Chrystus jest ponad wszystkim”: wtedy mamy w sobie prawdę i wtedy „tak jest tak, a nie jest nie”, kiedy w naszym życiu istnieje zgodność między tym, co mówi i czyni Bóg, Jezus Chrystus, a tym, co my mówimy i czynimy. I oto widzicie kochani moi, co znaczy być katolikiem: Chrystusa trzeba mieć w sobie. I my powoli dorastamy do tego, żeby Go mieć. I toniemy, jak Piotr w wodzie i zdradzamy Go tak, jak Piotr przed dziewczyną galilejską – ale wszyscy mamy dorastać do tego momentu, kiedy on nam się w oczy popatrzy i już Go nigdy nie zdradzimy.
Pan jest dla nas, s. 399-400