


















Wstęp
Tobie, weselem promiennej,
Od ran serdecznych zbolałej,
Spiewamy, Matko Dziewico,
Odziana w płaszcz wiecznej chwały.
Tajemnice radosne
Witaj, radosna zbyt, kiedy
Poczynasz, odwiedzasz, rodzisz,
Składasz ofiarę i Syna,
Matka szczęśliwa, znachodzisz.
I Zwiastowanie NMP
Poseł królestwa niebiosów,
Co Boga Jej tajemnice
Wieści, pozdrawia łask pełną
Panienkę, Bogarodzicę.
II Nawiedzenie św. Elżbiety
Dziewica krewną swą, matkę
Świętego odwiedza Jana,
Co w łonie skryty, radośnie
Zwiastuje obecność Pana..
III Narodzenie Jezusa
Słowo, co się przed wiekami
Z istoty Ojca poczyna,
Rodzi się z Matki Dziewicy
Jako śmiertelna Dziecina.
IV Ofiarowanie w świątyni
Sam prawodawca praw słucha,
Stając chłopięciem w świątyni;
Zbawiciel się ofiaruje,
Gdy ubożuchny dar czyni.
V Znalezienie w świątyni
Matka już łka za zgubionym
I odnajduje w radości,
Jak to objaśniał, co obce
Wszelkiej uczonej mądrości.
Tajemnice bolesne
Witaj, bolesna, co w sercu
Przeżywasz walkę potężną,
Chłostę, wian z cierni, krzyż Syna,
O Męczenników Ty księżno.
I Modlitwa w Ogrójcu
W modłach na Górze Oliwnej
Pan pada, w smutku omdlewa,
Trwoży się, moc Go opuszcza
I pot Go krwawy oblewa.
II Biczowanie
Zbawca przez zdrajcę wydany,
Na srogie męki wleczony,
Spętan srogimi powrózy,
Krwawymi rózgi sieczony!
III Cierniem ukoronowanie
Korona hańby cierniowa
Uwieńcza skroń króla chwały,
Ramiona Jego okrywa
Płaszcz purpurowy, zetlały.
IV Droga Krzyżowa
Zmuszony jest na szczyt góry
Potrójne krzyża nieść brzemię,
Chociaż się poci i dyszy
I bez sił pada na ziemię.
V Śmierć na Krzyżu
Niewinnie pośród zbrodniarzy
Na krzyż przybity zelżywy,
Za swoich modląc się katów,
Oddaje ducha nieżywy.
Tajemnice chwalebne
Witaj wśród Syna tryumfów,
Wśród ogni Ducha Świętego,
W chwale i świetle niebiosów,
Królowo blasku boskiego.
I Zmartwychwstanie Pana Jezusa
Śmierć pokonawszy, z podziemia
Powraca Chrystus zwycięsko
I pęta grzechu skruszywszy,
Otwiera bramę niebieską.
II Wniebowstąpienie
Widziany dość przez śmiertelnych,
Wstępuje w niebo wspaniałe,
Siedzi po Ojca prawicy
I Jego podziela chwałę.
III Zesłanie Ducha Świętego
Jako obiecał, świętego
Ducha w ognistych miłości
Językach uczniom swym zsyła,
Co trwają po Nim w żałości.
IV Wniebowzięcie Maryi
Ciężaru ciała wyzbyta
Panna ku gwiazdom jest wzięta,
Gdzie Ją przyjmują Aniołów
Pieśni i radość nieb święta.
V Ukoronowanie Matki Bożej na Królową nieba i ziemi
Skroń wzniosłej Bogarodzicy
Dwanaście gwiazd opromienia:
Przy tronie Syna swojego
Jest Panią wszego stworzenia.
Zakończenie
Przybywaj i z tych tajemnic
Rwij róże, zbożna ludzkości
I wieńce wij dla dostojnej
Matki przepięknej miłości.
Chwała, o Jezu, bądź Tobie,
Coś się urodził z Dziewicy,
Z Ojcem i Duchem łaskawym
Po wieków wiek bez granicy.
***
Hymny brewiarzowe, których zwrotki tak poprzeplatałem, aby ułożyły się w całość tradycyjnego Różańca, są w przekładzie Leopolda Staffa. O historii tego oficjum tak pisze o. William Bonniwell OP: Gdy zakon po raz pierwszy otrzymał święto Różańca Świętego, używał w brewiarzu oficjum Narodzenia, zmieniając słowo „Narodzenie” we wszystkich miejscach, gdzie występowało, na słowo „uroczystość”. W różnych prowincjach ułożono i stosowano kilka specjalnych oficjów tego święta; kapituła z 1580 roku potępiła to i nakazała braciom używać oficjum Narodzenia. Gdy generałem był Sisto Fabri, w brewiarzu zamieszczono inne specjalne oficjum ku czci Różańca; ale nie uznano go za zadowalające. Dlatego kapituła z 1589 roku poprosiła generała o zbadanie różnych oficjów ułożonych przez ojców, wybranie najlepszego z nich oraz uzyskanie jego zatwierdzenia od Stolicy Apostolskiej w celu używania go w zakonie. W kolejnym roku w wydaniu Beccarii pojawiła się poprawiona wersja poprzedniego oficjum; zachowano przy tym specjalne hymny pierwszych i drugich nieszporów, matutinum oraz laudesów, pochodzące ze starego oficjum. Jednak wersja ta nie przetrwała rewizji Xavierre’a i, z wyjątkiem specjalnych lekcji, zakon jeszcze raz wrócił do oficjum Narodzenia. W 1726 roku zasugerowano, że antyfony oficjum powinny odwoływać się do tajemnic różańca. Takie oficjum zostało opracowane i Benedykt XIII zatwierdził je dla całego duchowieństwa, ale nawet dominikanie nigdy go nie przyjęli. Ostatecznie Eustachio Sirena i kilku innych dominikanów, korzystając ze starszego oficjum jako z wzorca, ułożyli wspaniałe oficjum będące obecnie w użyciu. Jego piękno oraz doskonałość jego hymnów zyskały wysokie uznanie liturgistów i hymnologów. Pierwszy trzy hymny napisał Agostino T. Ricchini, Mistrz Świętego Pałacu Apostolskiego; hymn drugich nieszporów ułożył Sirena. Zakon dominikański przyjął nowe oficjum od razu po jego zatwierdzeniu przez Benedykta XIV (1 września 1756). O samym zaś Richinim, autorze tych hymnów, tak pisze Słownik biograficzny Włochów: RICCHINI , Tommaso Agostino. – Urodził się w Cremonie 3 kwietnia 1695 r. jako syn Pietro i Antonii Sossija. W 1703 wstąpił do miejscowego kolegium jezuickiego, gdzie wyróżnił się kompozycją poetycką. W 1710 roku został przyjęty jako nowicjusz do klasztoru dominikanów w Correggio (Parma). Studia kontynuował w Bolonii, Reggio Emilia i od 1715 roku w Mediolanie. Po złożeniu ślubów ukończył studia teologiczne w Bolonii, uzyskując stopień mistrza. W latach 1721-1728 wykładał na różnych studiach dominikańskich: był lektorem filozofii w Casale Monferrato, etyki w Brescii, a wreszcie – w latach 1726-1728 – teologii w Weronie. Pasja literacka, która przejawiała się już od pierwszych lat studiów, nie osłabła jednak. Źródła przypisują mu teksty dwóch oratoriów, które miały być śpiewane w mediolańskim kościele S. Maria delle Grazie z okazji święta Tomasza z Akwinu, L’Ombre odsłoniętego ( Mediolan 1717) i L’ufficio delle cnoty (Mediolan 1718, następnie Cremona 1721). W 1720 roku opublikował w Cremonie zbiór Rymów na temat śmierci generała Antonina Cloche’a i w tym samym roku wstąpił – pod nazwą Gesalte Scandeo – do nowo powstałej kremońskiej kolonii Arkadii. W 1724 r. Epinicium stawiło się na uroczyste wyznanie wiary s. Marii Gioseffy Teresy Ricchini Cremonese w znamienitym klasztorze S. Eleny w Canneto. Jego pierwszy pobyt w Rzymie datuje się na listopad 1728 r., został wezwany do współpracy z sekretarzem Benedykta XIII Giuseppe Ludovico Andujarem, a w 1729 r. powierzono mu redakcję redakcyjną Martyrologium Romanum , która miała wkrótce ukazać się w druku . Mianowany 28 stycznia 1730 regentem Studia Bolońskiego, a także socius prowincjała lombardzkiego Lauro M. Piccinelli, kilka miesięcy później udał się ponownie do Rzymu, aby wygłosić uroczystą mowę o śmierci papieża ( In funere Benedykta XIII PM Oratio habita w Bazylice Watykańskiej IV nonas Martii anno 1730 , Romae 1730). Wracając do Cremony, opublikował piosenkę z okazji założenia przez panią D. Vittorię Riva świętego habitu zakonnego w klasztorze S. Margarita w Lugano(Mediolan 1731), Seria chronologica provincialium et vicariorum generalium provinciale utriusque Lombardiae (Bononiae 1732) i In funere Victorij Amedei II. Oratio habita templo S. Dominici Cremonae. X. Kal. styczeń 1732 (slsd). W latach 1733-1735 był profesorem teologii w Studiu Bolońskim; w 1738 roku został wybrany przeorem klasztoru S. Domenico w Cremonie, gdzie szczególną troską poświęcił powiększenie biblioteki. W kwietniu 1740 przeniósł się do Rzymu, aby pracować u boku generała Tommaso Ripolla jako socius ; 2 czerwca został mianowany adiutor studiorum , a w 1741 wstąpił do Kolegium Teologicznego w Casanatense, biblioteki założonej w 1701 roku w kompleksie S. Maria sopra Minerva. Były to lata intensywnego zaangażowania redakcyjnego. Oprócz biografii wybitnych dominikanów – De vita et studiis ks. Vincentii Ludovici Gotti Bononiensis SRE Cardinalis commentarius (Romae 1742) i De vita et kultu B. Alberti Villaeoniensis tertii ordinis sancti Dominici commentarius (Romae 1743) – nadzorowali publikację Adversus Catharos et Valdenses libri quinque(Romae 1743), napisany w XIII wieku przez dominikanina Monetę da Cremona. Już w 1748 r. generała Antonino Brémonda, w dniach 26-27 kwietnia 1749 r. został mianowany sekretarzem kongregacji Indeksu, a oficjalnie mianowany 7 maja; 21 maja wstąpił do Świętego Oficjum jako kwalifikator. Do tych ról wiązał funkcję egzaminatora episcoporum in sacra theologia , nadaną mu 11 maja 1752 r. W latach sekretariatu był sygnatariuszem licznych dekretów zaporowych i bohaterem słynnych spraw, m.in. tej, która w 1749 r. 50 dotyczyło Bibliothèque Janseniste Dominicus de Colonia (1744), co dało początek kontrowersji, w której brał udział z anonimowym romskim philalethis ad theologum Lovaniensem epistola de justa Bibliothecae Jansenisticae proscriptione (sl 1750). Ricchini jest także odpowiedzialny za zainicjowanie głębokiej refleksji nad funkcjami i procedurami Zgromadzenia Indeksu . W 1750 roku przedstawił Benedyktowi doskonałe zasady […] ustanowione przez Najwyższych Papieży dotyczące poprawiania i zakazu książek”, podkreślając potrzebę wprowadzenia jaśniejszych zasad dotyczących pozwoleń na czytanie i samego egzaminu cenzuralnego, który miał być przeprowadzany „według prawa prawdy, roztropności i miłości”. Ostatnia część pomnika poświęcona jest Index librorum prohibitorum, które muszą być zarówno bardziej adekwatne do czasów, jak i skuteczniejsze w działaniu. Poruszony oburzeniem wywołanym zakazem w 1750 r. L’Esprit de Jésus-Christ et de l’Eglise sur la fréquente communion (1745) przez jezuitę Jeana Pichona, Ricchini wzywa do większej łaski wobec autorów katolickich, posuwając się nawet do proponują, w tym przypadku, potępienie było nieuniknione i powstrzymanie się od nazwiska „oraz jego Zakonu, czyli Instytutu, aby w jak największym stopniu zachować ich szacunek”. Memoriał ten stał się podstawą konstytucji wydanej przez Benedyktaac ProvidedaSollicita Fundusz Benedykta XIV, Byki i konstytucje , t. 22, odc. 84r-97v). Ponadto spisano liczne wspomnienia w związku z publikacją Indeksu, którego szukał papież Lambertini. Wspomnienia i refleksje Sekretarza Indeksu na temat stworzenia nowego Indeksu ksiąg zakazanych oraz Indeksu i jego objaśnienia datowane są na rok 1754 (Watykan, Archiwum Kongregacji Nauki Wiary, Indeks, Protokoły , 84, ok. 376v-377v) oraz Krótka informacja o zasadach i staranności przy konstrukcji nowego Indeksu Ksiąg Zakazanych(85, cc. 76r-78r), w którym Ricchini podkreśla pilną potrzebę skorygowania wielu nieścisłości zawartych w poprzednich indeksach i wstawienia daty dekretu potępiającego towarzyszącego każdemu zakazowi. Wreszcie wielkim zainteresowaniem cieszy się współczesny pomnik Niektóre książki, których zakaz można by usunąć lub złagodzić w nowym Indeksie (cc. 107v-110v), w którym proponuje się – bez powodzenia – uczynić autorów takich jak Francis Bacon, Galileo Galilei, René Descartes, John Locke, Nicolas Malebranche, Samuel von Pufendorf. W 1757 oficjalnie wstąpił do komisji odpowiedzialnej za rewizję Index librorum prohibitorum , która ujrzała światło dzienne w 1758. We wrześniu 1759 roku został ostatecznie mianowany mistrzem Świętego Pałacu jako następca Giuseppe Agostino Orsiego, co doprowadziło do jego wejścia do Świętego Oficjum jako konsultanta. Od 1760 roku związany był także z kongregacją korekty ksiąg orientalnych. W dniu 5 czerwca 1767 r. jego bratanek Tommaso Agostino Vairani został wybrany na jego socius na urząd mistrza Świętego Pałacu; 21 grudnia 1772 dołączył do niego adiutor studiorum M. Di Petro. W okresie od 3 grudnia 1759 r. do 10 lutego 1777 r. spisał głosy cenzorskie dla zgromadzenia Indeksu i Świętego Oficjum, zaś jako mistrz Świętego Pałacu wydał w okresie od 12 listopada 1759 r. do 9 lutego 1777 r. cztery edykty, a także wyciągnięcia w 1766 rPrzypomnienie o wprowadzaniu, sprzedaży i wydobywaniu ksiąg zakazanych (Archiwum Kongregacji Nauki Wiary, Sant’Officio , Censurae Librorum , 1766, k. 1). Działalność na rzecz cenzury rzymskiej nie odrywała go od pracy redakcyjnej. Risonanza miała biografię poświęconą Gregorio Barbarigo, De vita ac rebus gestis beati Gregorii Barbaridi libri tres (Rzym 1761), której włoskie tłumaczenie ukazało się w Wenecji już w 1761 roku. Następnie pojawiły się Propositiones theologicae juxta mentem Angelici praeceptoris (Genuae 1763) i Oratio inauguralis ad clarissimum virum Cyrillum Martinum Zuchowski canonicum S. Sepulchri (Romae 1773); wreszcie pod arkadową nazwą Gesalte Scandeo znana jest pochwała Klemensa XIV ( Carmen , Clementis XIV. Pont. Max. concordiae pacis instauratoris imago , sl nor d.). Zmarł 24 stycznia 1779 roku i został pochowany w S. Maria sopra Minerva. Jeszcze za życia przekazał swoją bibliotekę kremońskiemu klasztorowi S. Domenico, którego był poprzednikiem, a który obecnie został połączony z Biblioteką Państwową i Biblioteką Obywatelską w Cremonie.

Dzisiaj obchodzimy w Kościele święto Wniebowstąpienia. Kiedyś, na początku, w pierwszych wiekach chrześcijaństwa tego święta nie było. Obchodzono jedno święto: święto Wielkanocy. Pascha była skrótem wszystkiego, całego misterium Chrystusa. W tym jednym święcie zawarte były wszystkie tajemnice życia Jezusa: narodzenie, to co czynił przez całe życie, męka, śmierć, zmartwychwstanie, wniebowstąpienie, zesłanie Ducha Świętego i przyjście na sąd. Pamiętamy, że łotrowi, który był ukrzyżowany z Chrystusem, Pan Jezus powiedział: ,,Dziś będziesz ze Mną w raju” (Łk 23, 43). Uniżenie utożsamia się w Nim z wywyższeniem, zstąpienie jest początkiem wstąpienia.
Potem rozdzielono każde misterium, tak jak rozdziela się stacje męki drogi krzyżowej. Rozdzielono tajemnice życia, śmierci, zmartwychwstania, wniebowstąpienia i zesłania Ducha Świętego na cały rok, aby lepiej przyjrzeć się każdej stacji, każdemu etapowi życia. Jak w tej pięknej pieśni, którą śpiewają ludzie, kiedy adorują Pana Jezusa przy grobie: ,,Dobranoc, Głowo święta…”. Wyliczają wszystko po kolei, tak jakby chcieli ucałować: i włosy, i twarz, i ręce, i nogi, i bok, i przebite serce żeby się Jemu całemu przyjrzeć i całego kochać, i zadumać się nad Jego cierpieniem.
Dopiero w IV wieku ( a więc sporo czasu już wtedy upłynęło od tamtego faktu) wprowadzono święto Wniebowstąpienia w czterdzieści dni po Zmartwychwstaniu; przez krótki czas łączono je nawet z Zesłaniem Ducha Świętego, obchodząc je w pięćdziesiątym dniu po Zmartwychwstaniu Chrystusa. I wtedy pokazują się pierwsze wizerunki, obrazy przedstawiające Wniebowstąpienie Pańskie. Na tych obrazach – najstarszych – widać, że Pan Jezus wstępuje do nieba niosąc krzyż, tak jakby Wniebowstąpienie było ostatnią stacją drogi krzyżowej. Umęczony Chrystus wchodzi przez krzyż do nieba
Pan jest dla nas, s. 238

Mówił Chrystus wiele. To wszystko zostało spisane dla naszego pouczenia, dla naszej pamięci, dla pokoleń. Wczytujemy się w te słowa, a one mają moc wydarzeń: słowo Boże wypowiadane przez Boga czyni to co głosi. Jak Bóg swoim słowem stworzył świat, tak kapłani powtarzając słowa Chrystusa dokonują cudu przemiany chleba i wina w Ciało i Krew Pańską, w obecności Chrystusa. I ta obecność Chrystusa dalej trwa, pomimo wniebowstąpienia, pomimo ukrycia się, zniknięcia sprzed naszych oczu.
Pan jest dla nas, s. 231

Pomimo cudu zmartwychwstania dokonanego przez Jezusa Chrystura którego symbolem jest promieniujuca światloéé, noc jest środowiskiem wielu ludzi, Ilu z żyjących dzis miliardów ludzi zanurzonych w ciemności niewiary i grzechu przebija się w bólu glębokich dramatów i tragedil ku światłu! Nawet chrześcijanie, którzy nie narodzili się w pełni do życin Bożego, wciąż rodzą się w bólu do owego niezwykłego i promieniujaącego światłością zmartwychwstania. A więc los człowieka to noc grzechu i noc rodzenia, noc walk o wolność i noc poszukiwań prawdy. Wszyscy dążymy w tym samym kierunku, choć nie wszyscy wiemy, że to o to chodzi. Czy znane z opisów Jana od Krzyża ciemne noce mistyków nie są tuż obok, na pograniczu owego losu wszystkich ludzi? Ale w centrum tych ciemności jest światłosć. To Chrystus (J 8, 12). Ta światłość oświeca każdego czlowieka przychodzącego na ten świat (1, 9), czy wie o tym czy nie, czy chce czy nie chce. Może właśnie dlatego szuka człowiek światlości, że ona świeci wciąż I jest światlością dla wiary (J 1, 7). Pan jest Pasterzem, jak nam dzisiaj przypomnial św. Jan, i Jego pasterska lampa jest zapalona a Jego owce ida za Nim. Moje owce słuchają mego głosu. Idą one za Mna i Ja daję im życie wieczne” (J 10, 27-28). Kto przyjmie światlość-Chrystusa, sam staje się najpierw iskrą w Panu, a potem jeśli podtrzymuje i podsyca ogień- pochodnią dla innych, ogniem rozpalonym, który widać z daleka. Przez modlitwę tego człowieka, ofiary, pokutę, slużbę (to są drwa, które podsycają ogień) Chrystus powoli zapala światło dla tych, którzy Go jeszcze nie znają.
Pan jest dla nas, s. 216

Oto zadanie na czas wielkanocny i na całe życie: poznawać Jezusa Chrystusa, czytając o Nim, słuchając o Nim, modląc się do Niego i przyjmując Go. Tak kształtuje się nasza wiara. Jest to wyrażnie ukazane w strukturze Mszy świętej, która odprawiamy. Słyszymy najpierw Jego słowa czyta je lektor, ale to Ten który jest. W Eucharystii jest Ten, którego słowa wpierw słyszymy. Ale musi przyjść do nas i musimy powiedzieć,,Amen”, niech się tak stanie. I wtedy wszystkie Jego słowa stają się proste i zrozumiałe, a my żyjemy coraz bardziej dojrzala wiarą, scalając nasze widzenie z widzeniem Tego, który jest Widzący, Pan nasz Jezus Chrystus. Uwierzyleś, Tomaszu, bo Mnie ujrzałeś; blogoslawieni. którzy nie widzieli, a uwierzyli” (śpiew przed Ewangelia).
Pan jest dla nas, s. 202
Zespół Pieśni i Tańca „Śląsk” zaprasza na koncert online! Program pt. „Czas radości”, na który Zespół „Śląsk” zaprosi w Niedzielę Wielkanocną, to koncert pieśni wielkanocnych, pełen radości, nadziei i wiary w nowe życie. Tytułowy utwór, który znalazł się w programie jest częścią obszerniejszej „Kantaty Wielkanocnej” autorstwa Stanisława Hadyny, wykonywanej przez artystów Zespołu podczas koncertów pasyjnych prezentowanych kilka lat po powrocie Profesora w latach 90. Z kolei z początków Zespołu „Śląsk” pochodzi utwór „Przedświt”, wyróżniający się charakterystyczną muzyką z orientalnymi nutami, które wówczas fascynowały Stanisława Hadynę. Początkowo był śpiewany z tekstem ludowym, potem – na potrzeby koncertów z repertuarem pasyjno-wielkanocnym – słowa napisał Kazimierz Szemioth. Zabrzmią także inne pieśni związane z radosnym okresem świątecznym: „Otrzyjcie łzy płaczących”, „Zwycięzca śmierci”, „Ziarno” czy „Emaus”. Piotr Hankus wyrecytuje tekst pieśni kościelnej „Alleluja, biją dzwony” oraz „Przez Twe wielkie Zmartwychwstanie” – z IV aktu dramatu Stanisława Wyspiańskiego pt. „Akropolis”. Program zakończy monumentalne dzieło Georga Fridricha Haendla „Alleluja”.

Chrystus Pan wstępuje dzisiaj do nieba dla nas, Aby być bliżej nas. Aby być dla nas i w nas zawsze – nie tylko przez tysiąc lat, przez dwa tysiące, przez trzy, ale do końca świata, aż „przyjdzie” (Dz 1,11)
Pan jest dla nas, s. 235
Są tacy, którzy dzielą, wszystko jedno gdzie i jak. Miłość każe scalać, łączyć i jednoczyć. Bo miłość to wola Boga, wola Króla narodów, upragnionego i wytęsknionego przez wszystkich, nawet tych, którzy mówią, że Go nie pragną. Bo On jest kamieniem węgielnym tworzącym z dwu jedno, (Mt 21,42; Ef 2,15; 1P 2,6-7)
Pan jest dla nas, s,230

Każda ojczyzna, jak każda rodzina, jest tylko symbolem królestwa, w którym Bóg jest Królem i Panem. I choć każda rodzina jest najwyższą wartością na tej ziemi, to jednak ona jest tylko elementarzem, na którym uczymy się obyczajów królestwa Boga. Królestwa, którym jest On sam, a my odkupieni przez Jego Krew na Golgocie, mamy prawo w nim żyć, zgodnie z odwiecznym planem Boga. „Wszystko przez Niego i dla Niego zostało stworzone -mówi nam dzisiaj św. Paweł i wszystko w Nim ma istnienie” (Kol 1,16-17)
Pan jest dla nas, s. 574