Jest wiele znaków, a wszystkie wskazują na Tego, który je czyni: na Chrystusa. I ten znak tak bardzo nam bliski, wskrzeszenie córki Jaira, I zmartwychwstanie Chrystusa. I przemiana chleba w Ciało Zmartwychwstałego aby był z nami, żebyśmy uczestniczyli w Jego Ciele i przez to byli nieśmiertelni. Odczytać ten związek to znaleźć klucz do najważniejszej zagadki życia. A kto znajdzie klucz do tej najtrudniejszej zagadki, odkryje misterium śmierci – ale śmierci przezwyciężonej przez zmartwychwstanie.
Uczymy się więc Chrystusa nie tylko z książek, z formuł, z katechizmu. To jest tylko wstępny etap wtajemniczania w życie Boga-Chrystusa w nas przychodzącego do nas przez sakramenty, najpierw przez sakrament chrztu, potem bierzmowania w dzień Zesłania Ducha, w dzień Bożego wichru (Dz 2,2) i w każdej Komunii świętej, kiedy go przyjmujemy do naszego wnętrza. Bo oto istnieje drugi wątek inicjacji, wątek bardzo istotny: nauka z książek jest wstępem do rozpoczęcia nauki z Wichru.
Tak więc kontrast końca świata zawiera groźbę, ale również obietnicę. Stąd ból zmieszany w człowieku z radością, a lęk z nadzieją oczekiwania. Lecz królestwo Boże to ani świat, ani dzieje, to także nie „coś, kiedyś, potem”. To coś całkiem ‚innego’. Chrystus, gdy zaczął nauczanie, powiedział: „Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże (królestwo Boże pośród Was jest – Łk 17,21). Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię” o królestwie (Mk 1,15).
Procesja Bożego Ciała, procesja w uroczystość Ciała i Krwi Pańskiej przypomina nam ziemskim pielgrzymom, że idziemy po tej samej drodze, po której szedł Chrystus, aby dojść do mieszkania, w którym On mieszka. Aby zasiąść z Nim jeszcze raz do stołu, ale już bez zasłony na oczach – widząc Go twarzą w twarz.
Mówiąc: „Wierzę w Boga Ojca, w Jezusa Chrystusa, wierzę w Ducha Świętego” mówimy o jednym i tym samym Bogu. O Bogu stwarzającym świat, o Bogu interweniującym w Jezusie Chrystusie, o Bogu działającym przez Ducha Świętego. Te wszystkie aspekty działania Jedynego Boga dotyczą jednego dzieła – ale dzieła które jest ruchem, które podlega ewolucji, dopełnieniu. Bóg jest Bogiem żywym, dlatego i Jego dzieło jest czynnością żywą i dynamiczną.
O Ty którego zowią jasnością najwyższą, Darem Boga Najwyższego, Źródłem Żywym, ogniem, miłością I duchownym balsamem.
Ty, siedmioraki w darach, Któryś jest palcem prawicy bożej, Wedle obietnicy Ojca Wzbogacający mową usta.
Zapal światłość w zmysłach, Wlej miłość w serca. Dolegliwości naszego ciała Twoją siłą pokrzep.
Nieprzyjaciela odpędź daleko, Pokojem udaruj rychło, Za Toba, idąc jak za wodzem, Obyśmy uniknęli wszelkiej szkody.
Daj, abyśmy przez Ciebie pojęli Ojca, I uznali Syna, I uwierzyli na zawsze w Ciebie Ducha, Od obydwu pochodzącego.
Niech będzie chwała Ojcu, chwała Synowi I równa chwała Tobie, Duchu! Za którego natchnieniem Myśl ludzka świeci się i płonie świętymi ogniami.
(Adam Mickiewicz)
Zstąp Gołębica, Twórczy Duch, byś myśli godne wzbudził w nas, ku Tobie wznosim wzrok i słuch, spolnie żyjący, wzrośli wraz. Który się zwiesz Biesiadą dusz, Wszechmogącego Boży dar, płomieniem duszom piętno włóż, przez czułość serc, zdrój żywy, żar. Zbrój nas we siedem darów łask, Prawicą Ojca ojce wskrzesz, w Obrzędzie roztocz wieszczy blask, we Słońce dusze w lot Twój bierz. Zestąp Światłości w zmysłów mrok, dobądź serc naszych zapał z łon, by człowiek przemógł cielska trok i mocen wzniósł się w męski ton. Odwołaj wroga z naszych dróg, w pokoju pokój zbawczy nam, powiedziesz nas Wieszczący Bóg, przejdziemy cało złość i kłam. Zwól przez Cię w Tobie Ojca znać, zwól, by był przez Cię poznan Syn, zwól w Tobie Światłość światu dać, zwól z Wiarą wieków podjąć CZYN.
3. Ty darzysz łaską siedmiokroć, * Bo moc z prawicy Ojca masz,
Przez Ojca obiecany nam * Mową wzbogacasz język nasz.
4. Światłem rozjaśnij naszą myśl, * W serce nam miłość świętą wlej
I wątłą słabość naszych ciał * Utwierdź stałością mocy twej.
5. Nieprzyjaciela wygnaj precz * I pokój daj po wieczny czas.
Niech pod wytrwałą wodzą twą * Ominie wszelka szkoda nas.
6. Daj nam przez Ciebie Ojca znać, * Daj, by i Syn poznany był,
I byśmy Duchem Obu Ich, * Wierzyli w Ciebie z całych sił.
7. Bądź Bogu Ojcu chwała, cześć, * Synowi, który z martwych wskrzesł,
I Temu, co pociesza nas, * Po wieczność, której obcy kres. Amen.
(Leopold Staff)
Przyjdź, Duchu Święty, zginając (albo nie zginając) trawy, ukazując się (albo nie) nad głową językiem płomienia, kiedy sianokosy albo kiedy na podorywkę wychodzi traktor w dolinie orzechowych gajów, albo kiedy śniegi przywalą jodły kalekie w Sierra Nevada. Jestem człowiek tylko, więc potrzebuję widzialnych znaków, nużę się prędko budowaniem schodów abstrakcji. Prosiłem nieraz, wiesz sam, żeby figura w kościele podniosła dla mnie rękę, raz jeden, jedyny. Ale rozumiem że znaki mogą być tylko ludzkie. Zbudź więc jednego człowieka, gdziekolwiek na ziemi (nie mnie, bo jednak znam co przyzwoitość) i pozwól, abym patrząc na niego podziwiać mogł Ciebie.
Musimy powiedzieć nasze „Amen”, które tyle razy wypowiadamy w liturgii. Zwłaszcza wspólnie po zakończeniu wielkiej Modlitwy eucharystycznej, a indywidualnie przyjmując Ciało Pańskie. „Amen: pochodzi od źródłosłowu aman, to znaczy być mocnym, stałym, pewnym, godnym zaufania. Od niego urobiony rzeczownik emet znaczy „prawa, której właściwością jest to co trwałe, wypróbowane, na czym można się oprzeć. Kiedy mówię „Amen” to jakbym wskazywał na kamień węgielny, na którym można zbudować przyjaźń, wierność, odpowiedzialne współżycie. Jest nim Jezus Chrystus.
Chrystus Pan wstępuje dzisiaj do nieba dla nas, Aby być bliżej nas. Aby być dla nas i w nas zawsze – nie tylko przez tysiąc lat, przez dwa tysiące, przez trzy, ale do końca świata, aż „przyjdzie” (Dz 1,11)
Są tacy, którzy dzielą, wszystko jedno gdzie i jak. Miłość każe scalać, łączyć i jednoczyć. Bo miłość to wola Boga, wola Króla narodów, upragnionego i wytęsknionego przez wszystkich, nawet tych, którzy mówią, że Go nie pragną. Bo On jest kamieniem węgielnym tworzącym z dwu jedno, (Mt 21,42; Ef 2,15; 1P 2,6-7)
Każda ojczyzna, jak każda rodzina, jest tylko symbolem królestwa, w którym Bóg jest Królem i Panem. I choć każda rodzina jest najwyższą wartością na tej ziemi, to jednak ona jest tylko elementarzem, na którym uczymy się obyczajów królestwa Boga. Królestwa, którym jest On sam, a my odkupieni przez Jego Krew na Golgocie, mamy prawo w nim żyć, zgodnie z odwiecznym planem Boga. „Wszystko przez Niego i dla Niego zostało stworzone -mówi nam dzisiaj św. Paweł i wszystko w Nim ma istnienie” (Kol 1,16-17)