W nawiązaniu do wezwania Rady Stałej Episkopatu skierowanego do mediów katolickich, zaczynam na swoim blogu Rok Boży linkować do nagrań dobrych rekolekcyj wielkopostnych i kazań pasyjnych. Będę to robił przez kilka kolejnych tygodni od poniedziałku do środy. Na początek rekolekcje ks. dr. hab. Pawła Bortkiewicza opublikowane na kanale PCh24TV · Polonia Christiana.
Owoc naszej pracy #06 – Rekolekcje Wielkopostne – Ojciec Leon Knabit OSB
W nawiązaniu do wezwania Rady Stałej Episkopatu skierowanego do mediów katolickich, zaczynam na swoim blogu Rok Boży linkować do nagrań dobrych rekolekcyj wielkopostnych i kazań pasyjnych. Będę to robił przez kilka kolejnych tygodni od poniedziałku do środy. W drugiej kolejności udostępniam wieloodcinkowe rekolekcje o. Leona Knabita OSB z kanału Opactwo Benedyktynów w Tyńcu.
Pełnia życia #05 – Rekolekcje Wielkopostne – Ojciec Leon Knabit OSB
W nawiązaniu do wezwania Rady Stałej Episkopatu skierowanego do mediów katolickich, zaczynam na swoim blogu Rok Boży linkować do nagrań dobrych rekolekcyj wielkopostnych i kazań pasyjnych. Będę to robił przez kilka kolejnych tygodni od poniedziałku do środy. W drugiej kolejności udostępniam wieloodcinkowe rekolekcje o. Leona Knabita OSB z kanału Opactwo Benedyktynów w Tyńcu.
Codzienność wiary #04 – Rekolekcje Wielkopostne – Ojciec Leon Knabit OSB
W nawiązaniu do wezwania Rady Stałej Episkopatu skierowanego do mediów katolickich, zaczynam na swoim blogu Rok Boży linkować do nagrań dobrych rekolekcyj wielkopostnych i kazań pasyjnych. Będę to robił przez kilka kolejnych tygodni od poniedziałku do środy. W drugiej kolejności udostępniam wieloodcinkowe rekolekcje o. Leona Knabita OSB z kanału Opactwo Benedyktynów w Tyńcu.
Gorzkie Żale część druga
Współczesny tekst w napisach filmu, pierwotny zamieszczam poniżej.
W drugiej części Rozmyślania Męki Pańskiej, będziemy rozważać: co ucierpiał Pan JEZUS od niesłusznego u Sądu oskarżenia, aż do okrutnego cierniem ukoronowania. Te zaś rany, zniewagi i zelżywości, temuż JEZUSOWI cierpiącemu ofiarować będziemy: za całe Chrześcijaństwo — na uproszenie pokoju i zgody między pany chrześcijańskiemi; a osobliwie za Najjaśniejszego Monarchę Korony naszej, ze wszystkimi senatorami, rycerstwem i całą Rzeczpospolitą; odpraszając sobie grzechy i karania za nie, mianowicie powietrza, głodu i wojny.
HYMN
Przypatrz się duszo, jak cię Bóg miłuje!
Jako dla ciebie sobie nie folguje;
Przecież go bardziej niż żydowska dręczy
Złość twoja męczy.
Stoi przed Sędzią Pan świata wszytkiego,
Cichy Baranek, z wkontemptu wielkiego,
Przez białą szatę którą jest odziany,
Głupim wyśmiany.
Za moje złości grzbiet srodze biczują,
Pójdźcie nieczyści! oto wam gotują
Ze krwi JEZUSA, dla serca ochłody
Zdrój żywej wody.
Pycha światowa niechaj co chce wróży,
Co na swe skronie wije wieniec z róży;
W szkarłat na pośmiech cierniem król zraniony,
Jest ozdobiony.
Niechżeć mój JEZU cześć będzie w wieczności
Za Twe obelgi, rany, zelżywości,
Któreś ochotnie, Syn Boga Jedyny,
Cierpiał bez winy.
LAMENT DUSZY
Nad cierpiącym Jezu
JEZU! od Żydostwa niewinnie,
Jako łotr godzien śmierci obwołany,
JEZU mój kochany!
JEZU! od złośliwych morderców,
Po ślicznej twarzy tak sprośnie zeplwany,
JEZU mój kochany!
JEZU! pod przysięgą od Piotra,
Po trzykroć z bojaźni zaprzany,
JEZU mój kochany!
JEZU! od okrutnych oprawców,
Na sąd Piłata jak zbójca szarpany,
JEZU mój kochany!
JEZU! od Heroda i dworzan,
Królu chwały! zelżywie wyśmiany,
JEZU mój kochany!
JEZU! w białą szatę szydersko,
Na większy pośmiech i hańbę ubrany,
JEZU mój kochany!
JEZU! u kamiennego słupa,
Niemiłosiernie biczmi usmagany,
JEZU mój kochany!
JEZU! aż do mózgu przez czaszkę,
Ciernia kolcami ukoronowany,
JEZU mój kochany!
JEZU! z najgrawania od Żydów,
Na pośmiewisko purpurą odziany,
JEZU mój kochany!
JEZU! w głowę trzciną ubity,
Królu boleści! klęcząc najgrawany,
JEZU mój kochany!
Bądź pozdrowiony! Bądź pochwalony!
dla nas zraniony, Wszystek skrwawiony,
Bądź uwielbiony! Bądź wysławiony!
Boże nieskończony.
ROZMOWA DUSZY z Matką Bolesną.
Ach! widzę Syna mojego,
Przy słupie obnażonego,
Rózgami usieczonego.
Swięta Panno dopuść na mię,
Niech ran Syna Twego znamię,
Widząc ach! jako mizernie
Ostre głowę rani ciernie,
Dusza moja ustaje!
O Maryja! Syna twego,
Ostrem cierniem zranionego,
Podzielże ze mną mękę!
Obym ja Matka strapiona,
Mogła na swoje ramiona,
Złożyć krzyż twój Synu mój!
Proszę o Panno jedyna,
Bez przestanku Twego Syna,
Niechaj z Tobą krzyż noszę!
Tekst niniejszy powstał w dużej mierze dzięki panu Mariuszowi Mądremu, który opublikował w internecie tekst bardzo bliski oryginałowi z 1707. Do wersji z 1707 dostosowywałem ten tekst za pomocą wydania wydawnictwa Dębogóra ze wstępem Jacka Kowalskiego.
Biskup Wacław Świerzawski o Wielkiej Przygodzie na Piątą Niedzielę Wielkiego Postu roku A

Jezus Chrystus, Bóg-Człowiek, który staje na drodze naszego codziennego trudu, codziennego umierania, staje się owym potężnym nurtem, który może wysterować to nasze śmiertelne życie w Wielką Przygodę. Tylko wejść w ten nurt i dać mu się porwać. Scalić nasz wysiłek z wysiłkiem Sternika.
Pan jest dla nas, s. 153
DEUS MEUS – Zawitaj Ukrzyżowany
Droga Krzyżowa św. Alfonsa Liguoriego
Akt żalu
Panie mój, Jezu Chryste, szedłeś tą drogą z miłością, by umrzeć za mnie, a ja tyle razy odwracałem się od Ciebie; ale teraz kocham Cię całą swą duszą, a ponieważ Cię kocham, żałuję z całego serca, że Ciebie obrażałem. Przebacz mi, pozwól mi towarzyszyć Ci w tej drodze. Idziesz, aby umrzeć z miłości ku mnie, i ja też pragnę iść z Tobą, aby umrzeć z miłości ku Tobie, ukochany mój Odkupicielu. Jezu mój, z Tobą zawsze zjednoczony pragnę żyć i umierać.
Stacja I
Jezus na śmierć skazany
Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste, i błogosławimy Ciebie, Żeś przez krzyż swój święty świat odkupić raczył.
Rozważ, jak Jezus Chrystus po ubiczowaniu i ukoronowaniu cierniem został przez Piłata niesprawiedliwie skazany na śmierć na krzyżu.
Uwielbiony mój Jezu, to nie Piłat skazał Cię na śmierć, ale moje grzechy. Przez zasługi tej bolesnej drogi proszę Cię, byś mnie wspomagał, gdy moja dusza uda się w drogę do wieczności.
Kocham Cię, Jezu, ma miłości; kocham Cię bardziej niż siebie samego. Z całego serca żałuję, że Ciebie obrażałem. Nie dozwól, bym się miał kiedykolwiek odłączyć od Ciebie. Spraw, bym Cię zawsze miłował, a Ty rozporządzaj mną według Twojej świętej woli. Przyjmuję wszystko, co się Tobie podoba.
Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.
Stacja II
Jezus bierze krzyż na swoje ramiona
Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste…
Rozważ, jak Jezus Chrystus, idąc tą drogą z krzyżem na ramionach, o tobie myślał i za ciebie ofiarował Bogu śmierć, którą miał ponieść.
Najukochańszy mój Jezu, przyjmuję wszelkie udręki, któreś mi przeznaczył aż do mojej śmierci. Błagam Cię przez zasługi męki, jaką wycierpiałeś, dźwigając krzyż, byś mnie wspomagał przy niesieniu mojego krzyża z doskonałą cierpliwością i poddaniem się.
Kocham Cię, Jezu, ma miłości; kocham Cię bardziej niż siebie samego. Z całego serca żałuję, że Ciebie obrażałem. Nie dozwól, bym się miał kiedykolwiek odłączyć od Ciebie. Spraw, bym Cię zawsze miłował, a Ty rozporządzaj mną według Twojej świętej woli. Przyjmuję wszystko, co się Tobie podoba.
Któryś za nas cierpiał rany…
Stacja III
Jezus po raz pierwszy upada pod krzyżem
Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste…
Zastanów się nad tym pierwszym upadkiem Jezusa pod krzyżem. Całe ciało miał już poranione biczami, głowę ukoronowaną cierniami i przelał dużo krwi, dlatego był tak słaby, że z trudem mógł iść dalej. Do tego dźwigał na ramionach wielki ciężar, żołdacy Go popychali, wskutek czego kilka razy w drodze upadał.
Ukochany mój Jezu, to nie ciężar krzyża, lecz moich grzechów kazał Ci znieść tyle męczarni. Przez zasługi tego pierwszego upadku racz mnie zachować od popadania w grzech śmiertelny.
Kocham Cię, Jezu, ma miłości; kocham Cię bardziej niż siebie samego. Z całego serca żałuję, że Ciebie obrażałem. Nie dozwól, bym się miał kiedykolwiek odłączyć od Ciebie. Spraw, bym Cię zawsze miłował, a Ty rozporządzaj mną według Twojej świętej woli. Przyjmuję wszystko, co się Tobie podoba.
Któryś za nas cierpiał rany…
Stacja IV
Jezus spotyka swoją Matkę
Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste…
Zastanów się nad spotkaniem na tej drodze Syna z Matką. Jezus i Maryja patrzyli na siebie wzajemnie, a te spojrzenia stawały się jakby bolesnymi strzałami przenikającymi ich kochające serca.
Najukochańszy mój Jezu, przez ból doznany w tym spotkaniu racz mi udzielić łaski, bym był szczerym czcicielem Twej Matki Najświętszej. A Ty, Królowo moja bolesna, Twym wstawiennictwem przyczyniaj się za mną, bym ciągle i z miłością miał w pamięci mękę Twojego Syna.
Kocham Cię, Jezu, ma miłości; kocham Cię bardziej niż siebie samego. Z całego serca żałuję, że Ciebie obrażałem. Nie dozwól, bym się miał kiedykolwiek odłączyć od Ciebie. Spraw, bym Cię zawsze miłował, a Ty rozporządzaj mną według Twojej świętej woli. Przyjmuję wszystko, co się Tobie podoba.
Któryś za nas cierpiał rany…
Stacja V
Jezus przyjmuje pomoc Szymona
Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste…
Rozważ, jak Żydzi, widząc, że coraz słabszy Jezus może w każdej chwili wyzionąć ducha – a chcieli Go zobaczyć umierającego hańbiącą śmiercią na krzyżu – przymusili Szymona Cyrenejczyka, by niósł krzyż za Pana.
Najsłodszy mój Jezu, nie chcę jak Cyrenejczyk odrzucać krzyża; obejmuję go i przyjmuję całym sercem, a zwłaszcza śmierć przyjmuję, która jest mi przeznaczona, ze wszystkimi udrękami, jakie jej będą towarzyszyć. Łączę ją z Twoją śmiercią i Tobie ją ofiaruję. Ty umarłeś z miłości ku mnie; ja pragnę także umierać z miłości ku Tobie, by się Tobie podobać. Wspomóż mnie Twoją łaską.
Kocham Cię, Jezu, ma miłości; kocham Cię bardziej niż siebie samego. Z całego serca żałuję, że Ciebie obrażałem. Nie dozwól, bym się miał kiedykolwiek odłączyć od Ciebie. Spraw, bym Cię zawsze miłował, a Ty rozporządzaj mną według Twojej świętej woli. Przyjmuję wszystko, co się Tobie podoba.
Któryś za nas cierpiał rany…
Stacja VI
Jezus zostawia swoje oblicze na chuście Weroniki
Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste…
Rozważ, jak święta Weronika, widząc Jezusa tak umęczonego, z twarzą zalaną potem i krwią, podała Mu kawałek płótna, na którym, wycierając się, nasz Pan pozostawił odbite swoje oblicze.
Jezu mój ukochany, oblicze Twoje przedtem było piękne, ale w czasie tej drogi utraciło swoje piękno wskutek zadanych ran i przelanej krwi. Również moja dusza, kiedy otrzymała Twoją łaskę na chrzcie świętym, była piękna, ale to piękno zeszpeciły później moje grzechy. Jedynie Ty, mój Odkupicielu, możesz przywrócić mojej duszy to utracone piękno. Spraw to, proszę, przez zasługi Twojej męki.
Kocham Cię, Jezu, ma miłości; kocham Cię bardziej niż siebie samego. Z całego serca żałuję, że Ciebie obrażałem. Nie dozwól, bym się miał kiedykolwiek odłączyć od Ciebie. Spraw, bym Cię zawsze miłował, a Ty rozporządzaj mną według Twojej świętej woli. Przyjmuję wszystko, co się Tobie podoba.
Któryś za nas cierpiał rany…
Stacja VII
Jezus upada po raz drugi
Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste…
Zastanów się nad drugim upadkiem Jezusa pod krzyżem; upadkiem, przez który rozjątrzył się umęczonemu Panu ból wszystkich ran, ból Jego czcigodnej głowy i całego ciała.
Najłagodniejszy mój Jezu, ile razy mi już przebaczałeś, a ja ponawiałem swoje upadki i znieważałem Cię! Przez zasługi tego drugiego upadku wspomagaj mnie, abym wytrwał w Twojej łasce aż do śmierci. Spraw, abym we wszystkich pokusach, które mi zagrażają, Tobie zawsze się polecał.
Kocham Cię, Jezu, ma miłości; kocham Cię bardziej niż siebie samego. Z całego serca żałuję, że Ciebie obrażałem. Nie dozwól, bym się miał kiedykolwiek odłączyć od Ciebie. Spraw, bym Cię zawsze miłował, a Ty rozporządzaj mną według Twojej świętej woli. Przyjmuję wszystko, co się Tobie podoba.
Któryś za nas cierpiał rany…
Stacja VIII
Jezus poucza płaczące niewiasty
Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste…
Rozważ, jak niewiasty, widząc Jezusa tak sponiewieranego i broczącego krwią po drodze, płakały ze współczucia, ale On rzekł do nich: Nie płaczcie nade Mną, ale nad dziećmi waszymi.
Zbolały mój Jezu, opłakuję zniewagi, jakie Ci wyrządzałem, cierpienia, jakie Ci sprawiałem, ale najbardziej przykrości czynione Tobie, któryś mnie tak umiłował. Nie tyle lęk przed piekłem, ile Twoja miłość pobudza mnie do opłakiwania moich grzechów.
Kocham Cię, Jezu, ma miłości; kocham Cię bardziej niż siebie samego. Z całego serca żałuję, że Ciebie obrażałem. Nie dozwól, bym się miał kiedykolwiek odłączyć od Ciebie. Spraw, bym Cię zawsze miłował, a Ty rozporządzaj mną według Twojej świętej woli. Przyjmuję wszystko, co się Tobie podoba.
Któryś za nas cierpiał rany…
Stacja IX
Jezus po raz trzeci upada pod krzyżem
Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste…
Rozmyślaj nad trzecim upadkiem Jezusa Chrystusa. Mimo okrucieństwa oprawców, którzy Go przynaglali, zbyt wielkie było Jego osłabienie, aby przyspieszył kroku, podczas gdy mógł iść z wielką tylko trudnością.
Mój zmordowany Jezu, przez zasługę słabości, jaką przeżywałeś w drodze na Kalwarię, udziel mi siły wystarczającej do przezwyciężenia wszelkiego względu na ludzką opinię i wszystkich moich złych skłonności, które w przeszłości doprowadziły mnie do zlekceważenia Twojej przyjaźni.
Kocham Cię, Jezu, ma miłości; kocham Cię bardziej niż siebie samego. Z całego serca żałuję, że Ciebie obrażałem. Nie dozwól, bym się miał kiedykolwiek odłączyć od Ciebie. Spraw, bym Cię zawsze miłował, a Ty rozporządzaj mną według Twojej świętej woli. Przyjmuję wszystko, co się Tobie podoba.
Któryś za nas cierpiał rany…
Stacja X
Jezus obnażony z szat
Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste…
Rozważaj, jak Jezusowi, gwałtownie Go z szat obnażając, wraz z ubraniem, które przywarło do ciała, posieczonego biczami, zdarto i skórę. Współczuj z twym Panem i mów do Niego:
„Niewinny mój Jezu, przez zasługę bólu, jaki wtedy odczuwałeś, wspomóż mnie, bym się pozbył wszelkiego przywiązania do rzeczy tej ziemi, abym całą miłość moją w Tobie położył, który jedynie jesteś godzien miłości”.
Kocham Cię, Jezu, ma miłości; kocham Cię bardziej niż siebie samego. Z całego serca żałuję, że Ciebie obrażałem. Nie dozwól, bym się miał kiedykolwiek odłączyć od Ciebie. Spraw, bym Cię zawsze miłował, a Ty rozporządzaj mną według Twojej świętej woli. Przyjmuję wszystko, co się Tobie podoba.
Któryś za nas cierpiał rany…
Stacja XI
Jezus przybity do krzyża
Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste…
Zastanów się nad tym, jak Jezus, rzucony brutalnie na krzyż, wyciąga ręce w ofierze dla naszego zbawienia. Przybijają Go ci okrutnicy, i podnosząc krzyż, skazują Go na śmierć w okrutnej męce na tej haniebnej szubienicy.
Znieważony mój Jezu, przybij moje serce do Twoich nóg, by tam już na zawsze pozostało, by Cię miłowało i nigdy nie opuszczało.
Kocham Cię, Jezu, ma miłości; kocham Cię bardziej niż siebie samego. Z całego serca żałuję, że Ciebie obrażałem. Nie dozwól, bym się miał kiedykolwiek odłączyć od Ciebie. Spraw, bym Cię zawsze miłował, a Ty rozporządzaj mną według Twojej świętej woli. Przyjmuję wszystko, co się Tobie podoba.
Któryś za nas cierpiał rany…
Stacja XII
Jezus umiera na krzyżu
Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste…
Rozważaj, jak twój Jezus po trzech godzinach konania na krzyżu, wyczerpany do ostateczności cierpieniem, żegna się z ciałem, skłania głowę i umiera.
Zamęczony mój Jezu, ze wzruszeniem całuję ten krzyż, na którym za mnie umarłeś. Ja z powodu mych grzechów zasłużyłem na złą śmierć, lecz Twoja śmierć jest moją nadzieją. Przez zasługi Twej męki udziel mi łaski, bym umierał, obejmując Twoje stopy i płonąc miłością ku Tobie. W Twoje ręce polecam mojego ducha.
Kocham Cię, Jezu, ma miłości; kocham Cię bardziej niż siebie samego. Z całego serca żałuję, że Ciebie obrażałem. Nie dozwól, bym się miał kiedykolwiek odłączyć od Ciebie. Spraw, bym Cię zawsze miłował, a Ty rozporządzaj mną według Twojej świętej woli. Przyjmuję wszystko, co się Tobie podoba.
Któryś za nas cierpiał rany…
Stacja XIII
Jezus zdjęty z krzyża
Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste…
Rozważaj, jak po śmierci Jezusa dwóch uczniów – Józef i Nikodem – zdjęło Go z krzyża i złożyło w ręce Matki Bolesnej. Ona z delikatnością przyjęła Go i przycisnęła do łona.
O Matko Bolesna, przez miłość do swego Syna przyjmij mnie za Twego sługę i błagaj Go za mną. A Ty, mój Odkupicielu, ponieważ za mnie umarłeś, pozwól mi Ciebie miłować, gdyż tylko Ciebie pragnę, i niczego więcej.
Kocham Cię, Jezu, ma miłości; kocham Cię bardziej niż siebie samego. Z całego serca żałuję, że Ciebie obrażałem. Nie dozwól, bym się miał kiedykolwiek odłączyć od Ciebie. Spraw, bym Cię zawsze miłował, a Ty rozporządzaj mną według Twojej świętej woli. Przyjmuję wszystko, co się Tobie podoba.
Któryś za nas cierpiał rany…
Stacja XIV
Jezus złożony do grobu
Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste…
Rozważ, jak uczniowie zanieśli do grobu zmarłego Jezusa, a towarzyszyła im też Jego święta Matka, która własnymi rękami ułożyła Go w grobie. Następnie grób zamknięto i wszyscy się rozeszli.
O Jezu mój pogrzebany, całuję ten kamień, który Cię zamknął. Ty jednak po trzech dniach powstałeś z martwych. Błagam Cię przez Twoje zmartwychwstanie: daj mi powstać w dniu ostatecznym razem z Tobą uwielbionym, bym był na zawsze zjednoczony z Tobą w niebie, bym Ciebie wysławiał i kochał na wieki.
Kocham Cię, Jezu, ma miłości; kocham Cię bardziej niż siebie samego. Z całego serca żałuję, że Ciebie obrażałem. Nie dozwól, bym się miał kiedykolwiek odłączyć od Ciebie. Spraw, bym Cię zawsze miłował, a Ty rozporządzaj mną według Twojej świętej woli. Przyjmuję wszystko, co się Tobie podoba.
Któryś za nas cierpiał rany…
Droga Krzyżowa Naszego Pana Jezusa Chrystusa
Wierzę mimo wszystko… Refleksje pasyjne #03 – Rekolekcje Wielkopostne – Ojciec Leon Knabit OSB
W nawiązaniu do wezwania Rady Stałej Episkopatu skierowanego do mediów katolickich, zaczynam na swoim blogu Rok Boży linkować do nagrań dobrych rekolekcyj wielkopostnych i kazań pasyjnych. Będę to robił przez kilka kolejnych tygodni od poniedziałku do środy. W drugiej kolejności udostępniam wieloodcinkowe rekolekcje o. Leona Knabita OSB z kanału Opactwo Benedyktynów w Tyńcu.