Niemieckie Requiem (Ein deutsches Requiem nach Worten der Heiligen Schrift) Johannesa Brahmsa, to, wbrew pozorom, nie łacińska Msza żałobna, a jedynie luźno do niej nawiązujący utwór muzyczny do tekstów Biblii po niemiecku w przekładzie Marcina Lutra. Można więc rzec, że to takie luterańskie Requiem sui generis.
Requiem Alfreda Schnittkego
Swoistym paradoksem jest to, że ostatnim jak dotąd wybitnym kompozytorem rosyjskim był niemiecki Żyd komponujący katolickie Msze żałobne. Oto Alfred Schnittke. Jego Requiem brzmi jak solidny industrial metal. Naprawdę przenika do szpiku kości. Myślę, że Requiem tak czynić powinno.
Requiem AntonínaDvořáka
I znów jedna z najsłynniejszych muzycznych Mszy żałobnych
Biskup Wacław Świerzawski na XXXI niedzielę zwykłą roku A o synostwie Bożym

Episkopat Polski zlecił w jedną z niedziel (…) dokonać spisu policzyć wszystkich wiernych obecnych na Mszach świętych. (…) Ale wejdźmy od razu w istotę rzeczy. Czy statystyka ukaże prawdę, duchowy profil tych ludzi, którzy przyjdą do kościoła? Czy nie dotknie tylko naskórka problemu? Kto bowiem wie dobrze, kim są ludzie obecni w naszych kościołach? Kim są ci, którzy czasem nawet z wielką ofiarnością i w wielkim trudzie i poświęceniu budują świątynie, ale jaka jest ich świadomość przynależności do Kościoła, który jest Cialem Mistycznym Chrystusa? (…) Czy są świadomi, że dzięki Chrystusowi, dzięki spożywaniu Ciała Chrystusowego w Komunii można mówić do Boga Ojcze”? Mówią codziennie,,Ojcze nasz”, ale czy wiedzą, że mamy prawo mówić do Boga Ojcze” tylko przez Chrystusa, z Chrystusem i w Chrystusie? Oto słyszymy dzisiaj te wspaniałe słowa Proroka Malachiasza: Czyż nie mamy wszyscy jednego Ojca? Czyż nie stworzył nas jeden Bóg? Dlaczego (więc) oszukujemy jeden drugiego, znieważając przymierze naszych przodków”? (MI 2, 10). Do tego proroctwa Malachiasza nawiązuje dzisiaj Chrystus, który mówi:,,Nikogo (tu) na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie” (Mt 23, 9). Czy więc mamy tę świadomość?
Pan jest dla nas, s. 493
Requiem Tigrana Mansuriana
Ta Msza żałobna współczesnego kompozytora ormiańskiego powstała w 2011 roku i jest dedykowana pamięci ofiar Rzezi Ormian.
Rozważanie Różańca metodą wizualizacyjną

Skarżą się ogólnie, że jest rzeczą bardzo trudną odmawiać Różaniec z nabożeństwem, a raczej bez ciągłych roztargnień. Trudność ta pochodzi z powtarzania jednych i tych samych modlitw, co sprawia pewne znużenie: pochodzi i stąd jeszcze, że modląc się bez książki. nie mamy nic takiego, coby oczy i uwagę trzymało na wodzy. Aby zapobiedz tym niedogodnościom, najlepiej wyobrażać sobie tajemnicę każdego dziesiątka tak żywo, jakbyśmy ją widzieli przedstawioną w obrazie i wpatrywać się w ten obraz oczyma duszy, przez całe odmawianie dziesiątka. W ten sposób, gdyby słowa wymawiane były bez uwagi, będzie ona przynajmniej zwrócona na osobę Jezusa Chrystusa, co wystarcza, gdyż modlitwa, ściśle biorąc. nie jest czem innem, tylko wzniesieniem serca do Boga. Zastosowanie. Próbuj tego sposobu; jest on bardzo użytecznym; bez żadnego wysilenia modlitwę myślną połączysz z modlitwą ustną, a oraz święte myśli i słodkie uczucia powstaną w sercu twojem.
O. BRUNON VERCRUYSSE SI; PRZEWODNIK PRAWDZIWEJ POBOŻNOŚCI czyli NOWE PRAKTYCZNE ROZMYŚLANIA na każdy dzień roku o życiu Pana Naszego Jezusa Chrystusa ku użytkowi wiernych, którzy, żyjąc wśród świata, dążą do doskonałości; Tom II, s. 315-316
Rozważanie Różańca metodą Andrégo Frossarda

Niektórzy twierdzą, że ziarna różańca to ziarna zboża z plonu, który zbiera się gdzie indziej. Ta natarczywa modlitwa, oparta na powtarzaniu tych samych słów, jest zbliżona do języka uwielbienia, tak drogiego mistykom. Istnieje zresztą bardzo prosty sposób, aby zabezpieczyć tę modlitwę przed mechanizmem: odmówcie pierwszy paciorek za jakąś osobę; zaraz pojawi się w waszej pamięci inna, potem będzie ich dziesięć, dwadzieścia, a wtedy różaniec wyda się wam nie za długi, ale za krótki; przekonacie się, że wasz bliźni bardzo potrzebuje waszej modlitwy.
Z książki „Bóg i ludzkie pytania”
Rozważania różańcowe na hymnach brewiarzowych oparte

Wstęp
Tobie, weselem promiennej,
Od ran serdecznych zbolałej,
Spiewamy, Matko Dziewico,
Odziana w płaszcz wiecznej chwały.
Tajemnice radosne
Witaj, radosna zbyt, kiedy
Poczynasz, odwiedzasz, rodzisz,
Składasz ofiarę i Syna,
Matka szczęśliwa, znachodzisz.
I Zwiastowanie NMP
Poseł królestwa niebiosów,
Co Boga Jej tajemnice
Wieści, pozdrawia łask pełną
Panienkę, Bogarodzicę.
II Nawiedzenie św. Elżbiety
Dziewica krewną swą, matkę
Świętego odwiedza Jana,
Co w łonie skryty, radośnie
Zwiastuje obecność Pana..
III Narodzenie Jezusa
Słowo, co się przed wiekami
Z istoty Ojca poczyna,
Rodzi się z Matki Dziewicy
Jako śmiertelna Dziecina.
IV Ofiarowanie w świątyni
Sam prawodawca praw słucha,
Stając chłopięciem w świątyni;
Zbawiciel się ofiaruje,
Gdy ubożuchny dar czyni.
V Znalezienie w świątyni
Matka już łka za zgubionym
I odnajduje w radości,
Jak to objaśniał, co obce
Wszelkiej uczonej mądrości.
Tajemnice bolesne
Witaj, bolesna, co w sercu
Przeżywasz walkę potężną,
Chłostę, wian z cierni, krzyż Syna,
O Męczenników Ty księżno.
I Modlitwa w Ogrójcu
W modłach na Górze Oliwnej
Pan pada, w smutku omdlewa,
Trwoży się, moc Go opuszcza
I pot Go krwawy oblewa.
II Biczowanie
Zbawca przez zdrajcę wydany,
Na srogie męki wleczony,
Spętan srogimi powrózy,
Krwawymi rózgi sieczony!
III Cierniem ukoronowanie
Korona hańby cierniowa
Uwieńcza skroń króla chwały,
Ramiona Jego okrywa
Płaszcz purpurowy, zetlały.
IV Droga Krzyżowa
Zmuszony jest na szczyt góry
Potrójne krzyża nieść brzemię,
Chociaż się poci i dyszy
I bez sił pada na ziemię.
V Śmierć na Krzyżu
Niewinnie pośród zbrodniarzy
Na krzyż przybity zelżywy,
Za swoich modląc się katów,
Oddaje ducha nieżywy.
Tajemnice chwalebne
Witaj wśród Syna tryumfów,
Wśród ogni Ducha Świętego,
W chwale i świetle niebiosów,
Królowo blasku boskiego.
I Zmartwychwstanie Pana Jezusa
Śmierć pokonawszy, z podziemia
Powraca Chrystus zwycięsko
I pęta grzechu skruszywszy,
Otwiera bramę niebieską.
II Wniebowstąpienie
Widziany dość przez śmiertelnych,
Wstępuje w niebo wspaniałe,
Siedzi po Ojca prawicy
I Jego podziela chwałę.
III Zesłanie Ducha Świętego
Jako obiecał, świętego
Ducha w ognistych miłości
Językach uczniom swym zsyła,
Co trwają po Nim w żałości.
IV Wniebowzięcie Maryi
Ciężaru ciała wyzbyta
Panna ku gwiazdom jest wzięta,
Gdzie Ją przyjmują Aniołów
Pieśni i radość nieb święta.
V Ukoronowanie Matki Bożej na Królową nieba i ziemi
Skroń wzniosłej Bogarodzicy
Dwanaście gwiazd opromienia:
Przy tronie Syna swojego
Jest Panią wszego stworzenia.
Zakończenie
Przybywaj i z tych tajemnic
Rwij róże, zbożna ludzkości
I wieńce wij dla dostojnej
Matki przepięknej miłości.
Chwała, o Jezu, bądź Tobie,
Coś się urodził z Dziewicy,
Z Ojcem i Duchem łaskawym
Po wieków wiek bez granicy.
***
Hymny brewiarzowe, których zwrotki tak poprzeplatałem, aby ułożyły się w całość tradycyjnego Różańca, są w przekładzie Leopolda Staffa. O historii tego oficjum tak pisze o. William Bonniwell OP: Gdy zakon po raz pierwszy otrzymał święto Różańca Świętego, używał w brewiarzu oficjum Narodzenia, zmieniając słowo „Narodzenie” we wszystkich miejscach, gdzie występowało, na słowo „uroczystość”. W różnych prowincjach ułożono i stosowano kilka specjalnych oficjów tego święta; kapituła z 1580 roku potępiła to i nakazała braciom używać oficjum Narodzenia. Gdy generałem był Sisto Fabri, w brewiarzu zamieszczono inne specjalne oficjum ku czci Różańca; ale nie uznano go za zadowalające. Dlatego kapituła z 1589 roku poprosiła generała o zbadanie różnych oficjów ułożonych przez ojców, wybranie najlepszego z nich oraz uzyskanie jego zatwierdzenia od Stolicy Apostolskiej w celu używania go w zakonie. W kolejnym roku w wydaniu Beccarii pojawiła się poprawiona wersja poprzedniego oficjum; zachowano przy tym specjalne hymny pierwszych i drugich nieszporów, matutinum oraz laudesów, pochodzące ze starego oficjum. Jednak wersja ta nie przetrwała rewizji Xavierre’a i, z wyjątkiem specjalnych lekcji, zakon jeszcze raz wrócił do oficjum Narodzenia. W 1726 roku zasugerowano, że antyfony oficjum powinny odwoływać się do tajemnic różańca. Takie oficjum zostało opracowane i Benedykt XIII zatwierdził je dla całego duchowieństwa, ale nawet dominikanie nigdy go nie przyjęli. Ostatecznie Eustachio Sirena i kilku innych dominikanów, korzystając ze starszego oficjum jako z wzorca, ułożyli wspaniałe oficjum będące obecnie w użyciu. Jego piękno oraz doskonałość jego hymnów zyskały wysokie uznanie liturgistów i hymnologów. Pierwszy trzy hymny napisał Agostino T. Ricchini, Mistrz Świętego Pałacu Apostolskiego; hymn drugich nieszporów ułożył Sirena. Zakon dominikański przyjął nowe oficjum od razu po jego zatwierdzeniu przez Benedykta XIV (1 września 1756). O samym zaś Richinim, autorze tych hymnów, tak pisze Słownik biograficzny Włochów: RICCHINI , Tommaso Agostino. – Urodził się w Cremonie 3 kwietnia 1695 r. jako syn Pietro i Antonii Sossija. W 1703 wstąpił do miejscowego kolegium jezuickiego, gdzie wyróżnił się kompozycją poetycką. W 1710 roku został przyjęty jako nowicjusz do klasztoru dominikanów w Correggio (Parma). Studia kontynuował w Bolonii, Reggio Emilia i od 1715 roku w Mediolanie. Po złożeniu ślubów ukończył studia teologiczne w Bolonii, uzyskując stopień mistrza. W latach 1721-1728 wykładał na różnych studiach dominikańskich: był lektorem filozofii w Casale Monferrato, etyki w Brescii, a wreszcie – w latach 1726-1728 – teologii w Weronie. Pasja literacka, która przejawiała się już od pierwszych lat studiów, nie osłabła jednak. Źródła przypisują mu teksty dwóch oratoriów, które miały być śpiewane w mediolańskim kościele S. Maria delle Grazie z okazji święta Tomasza z Akwinu, L’Ombre odsłoniętego ( Mediolan 1717) i L’ufficio delle cnoty (Mediolan 1718, następnie Cremona 1721). W 1720 roku opublikował w Cremonie zbiór Rymów na temat śmierci generała Antonina Cloche’a i w tym samym roku wstąpił – pod nazwą Gesalte Scandeo – do nowo powstałej kremońskiej kolonii Arkadii. W 1724 r. Epinicium stawiło się na uroczyste wyznanie wiary s. Marii Gioseffy Teresy Ricchini Cremonese w znamienitym klasztorze S. Eleny w Canneto. Jego pierwszy pobyt w Rzymie datuje się na listopad 1728 r., został wezwany do współpracy z sekretarzem Benedykta XIII Giuseppe Ludovico Andujarem, a w 1729 r. powierzono mu redakcję redakcyjną Martyrologium Romanum , która miała wkrótce ukazać się w druku . Mianowany 28 stycznia 1730 regentem Studia Bolońskiego, a także socius prowincjała lombardzkiego Lauro M. Piccinelli, kilka miesięcy później udał się ponownie do Rzymu, aby wygłosić uroczystą mowę o śmierci papieża ( In funere Benedykta XIII PM Oratio habita w Bazylice Watykańskiej IV nonas Martii anno 1730 , Romae 1730). Wracając do Cremony, opublikował piosenkę z okazji założenia przez panią D. Vittorię Riva świętego habitu zakonnego w klasztorze S. Margarita w Lugano(Mediolan 1731), Seria chronologica provincialium et vicariorum generalium provinciale utriusque Lombardiae (Bononiae 1732) i In funere Victorij Amedei II. Oratio habita templo S. Dominici Cremonae. X. Kal. styczeń 1732 (slsd). W latach 1733-1735 był profesorem teologii w Studiu Bolońskim; w 1738 roku został wybrany przeorem klasztoru S. Domenico w Cremonie, gdzie szczególną troską poświęcił powiększenie biblioteki. W kwietniu 1740 przeniósł się do Rzymu, aby pracować u boku generała Tommaso Ripolla jako socius ; 2 czerwca został mianowany adiutor studiorum , a w 1741 wstąpił do Kolegium Teologicznego w Casanatense, biblioteki założonej w 1701 roku w kompleksie S. Maria sopra Minerva. Były to lata intensywnego zaangażowania redakcyjnego. Oprócz biografii wybitnych dominikanów – De vita et studiis ks. Vincentii Ludovici Gotti Bononiensis SRE Cardinalis commentarius (Romae 1742) i De vita et kultu B. Alberti Villaeoniensis tertii ordinis sancti Dominici commentarius (Romae 1743) – nadzorowali publikację Adversus Catharos et Valdenses libri quinque(Romae 1743), napisany w XIII wieku przez dominikanina Monetę da Cremona. Już w 1748 r. generała Antonino Brémonda, w dniach 26-27 kwietnia 1749 r. został mianowany sekretarzem kongregacji Indeksu, a oficjalnie mianowany 7 maja; 21 maja wstąpił do Świętego Oficjum jako kwalifikator. Do tych ról wiązał funkcję egzaminatora episcoporum in sacra theologia , nadaną mu 11 maja 1752 r. W latach sekretariatu był sygnatariuszem licznych dekretów zaporowych i bohaterem słynnych spraw, m.in. tej, która w 1749 r. 50 dotyczyło Bibliothèque Janseniste Dominicus de Colonia (1744), co dało początek kontrowersji, w której brał udział z anonimowym romskim philalethis ad theologum Lovaniensem epistola de justa Bibliothecae Jansenisticae proscriptione (sl 1750). Ricchini jest także odpowiedzialny za zainicjowanie głębokiej refleksji nad funkcjami i procedurami Zgromadzenia Indeksu . W 1750 roku przedstawił Benedyktowi doskonałe zasady […] ustanowione przez Najwyższych Papieży dotyczące poprawiania i zakazu książek”, podkreślając potrzebę wprowadzenia jaśniejszych zasad dotyczących pozwoleń na czytanie i samego egzaminu cenzuralnego, który miał być przeprowadzany „według prawa prawdy, roztropności i miłości”. Ostatnia część pomnika poświęcona jest Index librorum prohibitorum, które muszą być zarówno bardziej adekwatne do czasów, jak i skuteczniejsze w działaniu. Poruszony oburzeniem wywołanym zakazem w 1750 r. L’Esprit de Jésus-Christ et de l’Eglise sur la fréquente communion (1745) przez jezuitę Jeana Pichona, Ricchini wzywa do większej łaski wobec autorów katolickich, posuwając się nawet do proponują, w tym przypadku, potępienie było nieuniknione i powstrzymanie się od nazwiska „oraz jego Zakonu, czyli Instytutu, aby w jak największym stopniu zachować ich szacunek”. Memoriał ten stał się podstawą konstytucji wydanej przez Benedyktaac ProvidedaSollicita Fundusz Benedykta XIV, Byki i konstytucje , t. 22, odc. 84r-97v). Ponadto spisano liczne wspomnienia w związku z publikacją Indeksu, którego szukał papież Lambertini. Wspomnienia i refleksje Sekretarza Indeksu na temat stworzenia nowego Indeksu ksiąg zakazanych oraz Indeksu i jego objaśnienia datowane są na rok 1754 (Watykan, Archiwum Kongregacji Nauki Wiary, Indeks, Protokoły , 84, ok. 376v-377v) oraz Krótka informacja o zasadach i staranności przy konstrukcji nowego Indeksu Ksiąg Zakazanych(85, cc. 76r-78r), w którym Ricchini podkreśla pilną potrzebę skorygowania wielu nieścisłości zawartych w poprzednich indeksach i wstawienia daty dekretu potępiającego towarzyszącego każdemu zakazowi. Wreszcie wielkim zainteresowaniem cieszy się współczesny pomnik Niektóre książki, których zakaz można by usunąć lub złagodzić w nowym Indeksie (cc. 107v-110v), w którym proponuje się – bez powodzenia – uczynić autorów takich jak Francis Bacon, Galileo Galilei, René Descartes, John Locke, Nicolas Malebranche, Samuel von Pufendorf. W 1757 oficjalnie wstąpił do komisji odpowiedzialnej za rewizję Index librorum prohibitorum , która ujrzała światło dzienne w 1758. We wrześniu 1759 roku został ostatecznie mianowany mistrzem Świętego Pałacu jako następca Giuseppe Agostino Orsiego, co doprowadziło do jego wejścia do Świętego Oficjum jako konsultanta. Od 1760 roku związany był także z kongregacją korekty ksiąg orientalnych. W dniu 5 czerwca 1767 r. jego bratanek Tommaso Agostino Vairani został wybrany na jego socius na urząd mistrza Świętego Pałacu; 21 grudnia 1772 dołączył do niego adiutor studiorum M. Di Petro. W okresie od 3 grudnia 1759 r. do 10 lutego 1777 r. spisał głosy cenzorskie dla zgromadzenia Indeksu i Świętego Oficjum, zaś jako mistrz Świętego Pałacu wydał w okresie od 12 listopada 1759 r. do 9 lutego 1777 r. cztery edykty, a także wyciągnięcia w 1766 rPrzypomnienie o wprowadzaniu, sprzedaży i wydobywaniu ksiąg zakazanych (Archiwum Kongregacji Nauki Wiary, Sant’Officio , Censurae Librorum , 1766, k. 1). Działalność na rzecz cenzury rzymskiej nie odrywała go od pracy redakcyjnej. Risonanza miała biografię poświęconą Gregorio Barbarigo, De vita ac rebus gestis beati Gregorii Barbaridi libri tres (Rzym 1761), której włoskie tłumaczenie ukazało się w Wenecji już w 1761 roku. Następnie pojawiły się Propositiones theologicae juxta mentem Angelici praeceptoris (Genuae 1763) i Oratio inauguralis ad clarissimum virum Cyrillum Martinum Zuchowski canonicum S. Sepulchri (Romae 1773); wreszcie pod arkadową nazwą Gesalte Scandeo znana jest pochwała Klemensa XIV ( Carmen , Clementis XIV. Pont. Max. concordiae pacis instauratoris imago , sl nor d.). Zmarł 24 stycznia 1779 roku i został pochowany w S. Maria sopra Minerva. Jeszcze za życia przekazał swoją bibliotekę kremońskiemu klasztorowi S. Domenico, którego był poprzednikiem, a który obecnie został połączony z Biblioteką Państwową i Biblioteką Obywatelską w Cremonie.
Ciekawa figura Archanioła Michała przed kościołem w Wilkowicach

Koronka do Najświętszego Serca Pana Jezusa odmawiana przez świętego Piusa z Pietrelciny

1. O mój Jezu, Ty powiedziałeś: “Zaprawdę powiadam Wam: proście, a otrzymacie, szukajcie, a znajdziecie, pukajcie, a będzie wam otworzone”, wysłuchaj mnie, gdyż pukam, szukam i proszę o łaskę…
Ojcze nasz… Zdrowaś Mario… Chwała Ojcu…
Słodkie Serce Jezusa, w Tobie pokładam nadzieję.
2. O mój Jezu, Ty powiedziałeś: “Zaprawdę powiadam wam: o cokolwiek prosić będziecie Ojca w imię Moje, da wam”, wysłuchaj mnie, gdyż proszę Ojca w imię Twoje o łaskę…
Ojcze nasz… Zdrowaś Mario… Chwała Ojcu…
Słodkie Serce Jezusa, w Tobie pokładam nadzieję.
3. O mój Jezu, Ty powiedziałeś: “Zaprawdę powiadam wam: niebo i ziemia przeminą, ale Moje słowa nie przeminą”, wysłuchaj mnie, gdyż zachęcony Twoimi słowami proszę o łaskę…
Ojcze nasz… Zdrowaś Mario… Chwała Ojcu…
Słodkie Serce Jezusa, w Tobie pokładam nadzieję.
O słodkie Serce Jezusa, dla Ciebie tylko jedno jest niemożliwe: nie mieć litości dla strapionych; dlatego okaż litość nad nami, biednymi grzesznikami i udziel nam łaski, o którą Cię prosimy przez bolesne i Niepokalane Serce Maryi, Twojej i naszej czułej Matki. Amen.
Witaj, Królowo, Matko miłosierdzia,
Życie, słodyczy i nadziejo nasza, witaj.
Do Ciebie wołamy wygnańcy, synowie Ewy.
Do Ciebie wzdychamy, jęcząc i płacząc na tym łez padole.
Przeto, Orędowniczko nasza, one miłosierne oczy Twoje na nas zwróć.
A Jezusa, błogosławiony owoc żywota Twojego, po tym wygnaniu nam okaż.
O, łaskawa,
O, litościwa
O, słodka Panno Maryjo.
Święty Józefie, Ojcze przybrany Jezusa Chrystusa, módl się za nami.