Refleksje Sługi Bożego Divo Barsottiego na temat Świętej Marii Magdaleny miałem zamiar opublikować na swoim blogu dopiero w lipcu z okazji jej święta. Zdecydowałem się jednak przyspieszyć tę publikację z powodu krążenia po internecie takich tekstów jak poniższy fragment artykułu Romana Zająca: Dopiero w 1969 papież Paweł VI oficjalnie oczyścił Marię Magdalenę z pomówień o uprawianie nierządu, a w 1978 z rzymskiego brewiarza wyeliminowano inwokacje o Marii jako pokutnicy i wielkiej grzesznicy, aczkolwiek taki obraz nadal funkcjonuje w świadomości wielu katolików. Warto jednak pamiętać, że 22 lipca nie czci się pamięci nawróconej nierządnicy, uratowanej przed ukamienowaniem, ale pamięć kobiety, która pierwsza ujrzała zmartwychwstałego Jezusa. Tymczasem tradycja katolicka, zachodnia zawsze te dwie kobiety i jeszcze siostrę Łazarza zlewała w jedno. Za tą tradycją podąża Divo Barsotti. Swoją drogą dowodzi to tego, że podąża on za katolicką tradycją duchową, a nie, jak się mu niekiedy zarzuca, za prawosławną, która te niewiasty oddziela.
















